Agnieszkę i Marcina mieliście okazję poznać przy okazji ich zdjęć reportażowych z dnia ślubu. Do pleneru przymierzaliśmy się parę razy – w końcu udało się zgrać pogodę, formę fizyczną i trzy osoby
Agnieszka i Marcin to bardzo roztańczona para, słowo „odlotowa” ma w ich przypadku znaczenie szczególne – a nabierze urzędowej mocy w momencie gdy Marcin zrobi licencję pilota. BTW – to być może jedne z ostatnich zdjęć na lotnisku bemowskim, mają je zamknąć, a developerzy już ostrzą pazury aby budować osiedle. W każdym razie – aż się przyjemnie patrzy pamiętając jak ciepło było gdy robiliśmy te zdjęcia. No i pierwszy raz byłem w warszawskich Łazienkach z aparatem i parą młodą




















