Rok 2008 zamkniemy na blogu reportażem ze ślubu Justyny i Waldka, których już znacie z sesji narzeczeńskiej. Było dużo emocji, dużo kwiatów, przeuroczy mały kościółek, eh – co tu dużo pisać - było pięknie. W telegraficznym skrócie wyglądało to tak:














































Rok 2008 zamkniemy na blogu reportażem ze ślubu Justyny i Waldka, których już znacie z sesji narzeczeńskiej. Było dużo emocji, dużo kwiatów, przeuroczy mały kościółek, eh – co tu dużo pisać - było pięknie. W telegraficznym skrócie wyglądało to tak:













































