Wczoraj mieliśmy sporo gości. Powiedziałbym, że rekordowo sporo. 384 różne osoby odwiedziły nas na tej stronie zaglądając do wielu postów z bloga (średnio przynajmniej czterech). Tym samym styczeń do połowy miesiąca podwoił oglądalność grudnia 2008. Jestem pod ogromnym wrażeniem i dopinguje mnie to tylko do pokazywania Wam rzeczy dla nas istotnych i ciekawych, a ponieważ lubicie też czytać… to nadal będzie można coś przeczytać
Oczywiście – co było do przewidzenia, ponieważ ten blog powoli zmierza w stronę struktury blogsite – najbardziej interesuje wszystkich nasz terminarz, który spokojnie aczkolwiek systematycznie zmierza w kierunku górnej granicy jaką wyznaczyliśmy na sezon 2009: podobnie jak w 2008 roku podejmiemy się maksymalnie obsługi fotograficznej 40 par.
Więcej z przyczyn czysto czasowych nie damy rady: spotkania, korespondencja, sam czas zdjęciowy (paradoksalnie jest to najkrótszy elemnt składowy), obróbka, odbitki, albumy, albumy dla rodziców, prezentacje etc. – to wszystko zajmuje dużą część składową naszego roku – bronimy się rękami i nogami przez momentem, kiedy zaczniemy traktować to co robimy jak niechcianą i męczącą pracę.
