Nijak tej klatki nie mogę powiązać z samym ślubem Ani i Witka – choć jest to tzw. pomiędzyklatka. Dla kontrastu tego pięknego dnia miałem wokół bezdomnych, żebraków, osoby – które stają się zwykle łatwym łupem streetowców. candid? lifestyle? moment? kiedyś prześladował mnie obraz rumunki z dzieckiego klęczącej przy wyjściu z kościoła – do tego stopnia że śniło mi się to w odstępach przez pół roku. Coś co umknęło mi na jednym reportażu – coś co pominąłem, dzisiaj chłonę jak sucha gąbka każdy element. To nie jest zdjęcie do albumu dla Pary. Pomiędzy tymi bąbelkami i promieniami słońca zobaczyłem smutek, bezradność – absolutny kontrast do szczęścia i miłości Ani i Witka. To jest zdjęcie – refleksja dla mnie, być może jeszcze dla kogoś – o tym żeby pamiętać jak wiele się ma – rodzinę, miłość, pracę, szczęście. Czasem dane jest zobaczyć za dużo. Dobra – nie ględzę – wszystko przez 13mm ma głowie. Dla łowców cyferek: stara jak świat piątka, 14L, iso800, f11, t1/60.

5 comments