Po zapowiedziach przyszedł czas na pokazanie całego materiału reportażu ślubnego Pauliny i Marcina. Ślubnego, ale – to tylko część historii tego dnia – Tymon, synek Pauliny i Marcina, miał tego dnia Chrzest. Było naprawdę super – jak zwykle za sprawą ludzi, ale i trochę Łodzi, która chyba dodała nam mocy
Jako ciekawostka: skończyliśmy reportaż ślubny o godzinie 22giej – po oczepinach, po torcie. Lepszego przykładu na odchodzenie od tradycji podawania tortu i robienia oczepin PO północy nie znam.
Dla spostrzegawczych: flash użyty tylko na jednym zdjęciu
Stare i nowe piątki Canona, ISO do granic wytrzymałości puszki, szkła stałoogniskowe L od 14 do 135mm z dodatkiem fisha![]()
Magiczna i ukochana przez nas Łódź, pierwsza sobota czerwca – miłego oglądania (i proszę nie płakać, że dużo zdjęć i że się długo ładują). Dla tych co cedzą przez zęby po 10 zdjęć z reportażu na blogu: 117 naszych wypadków przy pracy. Takie zdjęcia robimy, takie zdjęcia oddajemy Parom.
Dla spostrzegawczych: flash użyty tylko na jednym zdjęciu
Stare i nowe piątki Canona, ISO do granic wytrzymałości puszki, szkła stałoogniskowe L od 14 do 135mm z dodatkiem fisha![]()
Magiczna i ukochana przez nas Łódź, pierwsza sobota czerwca – miłego oglądania (i proszę nie płakać, że dużo zdjęć i że się długo ładują). Dla tych co cedzą przez zęby po 10 zdjęć z reportażu na blogu: 117 naszych wypadków przy pracy. Takie zdjęcia robimy, takie zdjęcia oddajemy Parom.
26 comments