Oświetlenie na ślubie

Oświetlenie na ślubie – niby zawsze jakieś jest, a jak wiele zmienia jego jakość

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.

Jak „zarządzać” światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Przygotowania

Jeśli lubimy jasne, świetliste zdjęcia, nasycone kolory, nie wybieramy na przygotowania ciemnego pokoju, z ciemnymi ścianami i meblami z hebanu 🙂 Wygląd pomieszczenia, gdzie będziemy się przygotowywać, to właściwie jedyny element na jaki mamy wpływ jeśli chodzi o światło. No bo przecież nie zamówimy sobie słońca, wpadającego przez okna, jeśli akurat pada deszcz… Jedyne co możemy wtedy zrobić, to zadbać o to, aby odsłonić maksymalnie zasłony i sprawdzić, czy świecą się wszystkie żarówki w żyrandolu 🙂 albo… albo zdać się na kreatywność fotografa i pozwolić mu „pobawić się” światłem w kreatywny sposób. Być może nie będziemy mieli efektu świetliście jasnego pomieszczenia ale bardzo ciekawe i nieoczywiste zdjęcia.

Kościół

Często wybieramy po prostu naszą Parafię albo kościół blisko miejsca wesela, czyli to, co dla nas najwygodniejsze. Ale spotykamy się z tym, że Pary wybierają miejsce ceremonii pod kątem estetyki miejsca. I tu ponownie pytanie- jasne, ascetyczne, nowoczesne czy barokowo, złoto, czy może drewniany, ciemny kościółek?

Pamiętajcie, że większość fotografów chce pracować dyskretnie i nie rozstawi w kościele lamp ani też nie będzie nadmiernie błyskać lampami z aparatów (chociaż słyszeliśmy, że są tacy, którzy walą światłem po oczach non stop 🙂 ). Jeśli wybierzecie ciemny kościół, z żółtym oświetleniem, to już tylko obróbką można co nieco uratować, lub zrobić z tego atut i wręcz podkreślić intymne oświetlenie.

Wesele

No to jest duuuży temat 🙂
Bardzo duża część naszych Par nie zna się na oświetleniu- no bo skąd mają się znać- i sądzi, że wystarczy oświetlenie, którym dysponuje sala. Czyli kinkiety, żyrandole, ewentualnie świece, które są elementem dekoracji. O ile wesele zaczyna się w momencie, kiedy na zewnątrz jest jeszcze widno a sala weselna ma duże okna, to przynajmniej na początku wesela Goście mogą obejrzeć dekoracje kwiatowe w pełnej krasie, papeterie (menu, winietki), pięknie ozdobione desery i przekąski. Wszystko to „gaśnie” i „blednie” w momencie, kiedy kończy się światło… Po co zastanawiamy się miesiącami nad odcieniem kwiatów lub papeterii, skoro wszystko to ginie w ciemności lub jest oświetlone żółtym światłem żyrandola? I herbaciany odcień róż, który był specjalnie dobierany nagle robi się po prostu beżowy czy wręcz żółty? Po co wybieramy np. ścianę kwiatową za stołem Młodej Pary składającą się z białych kwiatów, skoro oświetlamy ją na pomarańczowo, różowo, zielono itd…

Co możemy zrobić aby wyeksponować te elementy, nad którymi długimi miesiącami debatowaliśmy z florystami?

Zatrudnić firmę oświetleniową. Taką porządną, która wie czym się różni oświetlenie architektoniczne, czy oświetlenie koncertów, od oświetlania ludzi 🙂 Bo to są zupełnie różne kwestie… Tu niezmiennie polecamy firmę „Strefa Światła”.

Bez światła nie ma zdjęć. Bez światła nie ma filmu.

Ostatnio bardzo modne, różowe światła pięknie będą wyglądały jako oświetlenie ścian, ale zupełnie zepsują kolory np. jedzenia w słodkich bufetach… nagle piękne, lukrowane na biało babeczki będą różowe a wędlinki sine 🙁

Oświetlenie a ludzka skóra

Podczas przemówień, toastów i w każdym momencie, kiedy świeci na nas różowe światło, nasza skóra jest sina…. Oczywiście, fotograf może sobie błysnąć lampą i zneutralizować ten efekt ale video… nie bardzo… Przydałoby się białe światło, czyli głowa, którą ktoś steruje i kieruje strumień światła na osoby, które akurat przemawiają. Innym rozwiązaniem jest oświetlenie nad stołami, w którym dobrze wyglądają ludzie. Czyli nie różowe, nie niebieskie. Ciepłe światło żarówek jest zdecydowanie lepsze.

Pierwszy taniec

No tutaj od świateł zależy baaaaardzo dużo. Możemy uzyskać przeróżne efekty w zależności od ilości światła, jego kolorów i generalnie tego, co znajduje się w tle za tańczącą parą. Co wygląda dobrze? Kolorowe, efektowe światła za parą, a na parę znów.. białe światło, które „śledzi” tańczących nowożeńców po parkiecie. Wszelkiego rodzaju strumienie mieszanych kolorów- mieszanych z białym światłem, które daje efekt „konturowy”, podświetlane litery w tle, ekran ledowy, tworzący w tle kolorowe wzory. Co jeszcze wygląda efektownie? Ciężki dym. Ale ciężki a nie taki, który tworzy mgłę. Ten dym, który tworzy mgłę, świetnie podkreśla efekty świetle, czyli strumienie świateł, natomiast tworzy brak kontrastu na ludziach. Wszystko jest zamglone, mało wyraźne. Ciężki dym aby byl widoczny, wielowarstwowy i taki „chmurzasty” też musi być podświetlony!

Tort

Jeśli podany jest na parkiecie, dobrze gdyby był odsunięty od sceny tak, aby zgubić w tle wszystkie statywy, kolumny, głośniki, kable i rozłożone instrumenty muzyczne. Wtedy też fajnie wygląda puszczone ze sceny kolorowe światło a Para – znów oświetlona białym światłem jako kontrą. To białe światło często się przydaje 🙂 Kiedy decydujemy się na atrakcje typu: wjeżdża tort a goście stoją zebrani z zimnymi ogniami- wygląda to pięknie, dopóki te zimne ognie nie zgasną… wtedy robi się ciemno 🙂 I albo można zapalić światło żyrandoli, czy inne, które są na sali albo… znów zaświecić białym światłem, które ładnie „wytnie” parę i tort z ciemnego tła 🙂

To wszystko to ideał, który znacznie ułatwia pracę, ale nie zawsze jest tak łatwo 🙂 Wtedy radzimy sobie rozstawiając swoje źródło światła. Nie są to lampy ze światlem stałym, które psuja atmosferę na parkiecie. Są to flashe, którymi dobłyskujemy sobie parkiet. Bardzo też lubimy zabawę z ekspozycją, ale to już zupełnie inna historia 🙂

Privacy Preference Center