Ostatni sierpniowy ślub to dzień Kariny i Indiego oraz ich wspaniałych rodzin i przyjaciół. Karina i Indi mieli dużo szczęścia - w  dzień ślubu mimo chmur i deszczu  nad ranem  popołudniem pojawiło się słońce,  a gdy po kilku miesiącach spotkaliśmy się na sesji ślubnej ponownie - przywieźli ze sobą najpiękniejszy dzień - tym razem w listopadzie. Karina i Indi mieszkają na codzień w Londynie,  ale  zorganizowali wesele sprowadzając swoich przyjaciół i rodziny z Wielkiej Brytanii do Białegostoku.