Historię Rybów czyli Darii i Jareka zaczeliśmy od końca czyli od sesji na Majorce, dzisiaj najwyższy czas na reportaż. Z kosmicznej ilości zdjęć (się działo) zrobiliśmy zgodnie z nową świecką tradycją sympatyczny skrót. Bawiliśmy się jak u rodziny, jedzenie (pani Halinka?) jak domowe, pozdrawiamy sympatycznego...

Ostatni sierpniowy ślub to dzień Kariny i Indiego oraz ich wspaniałych rodzin i przyjaciół. Karina i Indi mieli dużo szczęścia - w  dzień ślubu mimo chmur i deszczu  nad ranem  popołudniem pojawiło się słońce,  a gdy po kilku miesiącach spotkaliśmy się na sesji ślubnej ponownie - przywieźli ze sobą najpiękniejszy dzień - tym razem w listopadzie. Karina i Indi mieszkają na codzień w Londynie,  ale  zorganizowali wesele sprowadzając swoich przyjaciół i rodziny z Wielkiej Brytanii do Białegostoku.

Siedzimy w zasadzie spakowani do wylotu, znalazło się kilka minut na opublkowanie zapowiedzi kolejnego przykładu naszych prac z zakresu reportażu ślubnego z tego sezonu. To był naprawdę upalny dzień - 17 lipca - chyba najgorętszy w Warszawie - termometry bezlitośnie pokazywały 42oC. Wkroczyły więc w dużej ilości wachlarze - i tak nazwaliśmy ten ślub. Bardzo podobało nam się jak dodały element ruchu do zdjęć, dodały element kształtu - ale przede wszystkim - ratowały przez poceniem się.

Jesteśmy przeszczęśliwi mogąc się z Wami podzielić tymi nowinami. Dwa z naszych zdjęć zostały wyróżnione w konkursie AGWPJA. Podwójna radość, bo oba pochodzą z tego samego ślubu - jednego z ulubionych w tym roku a może i z całości naszych reportaży ślubnych. Tego dnia Kasia i Cyprian niejednokrotnie pokazali, że są dwoma połówkami... truskawki :) Kochani, to była dla nas wspaniała możliwość  bycia Waszymi "cieniami" podczas Waszego wyjątkowego ślubu! L.O.V.E.!!!!

Ostatni dzień lipca był dniem z bajki. Albo prezentem dla fotografów :) Jak inaczej można nazwać zbieg okoliczności gdy dostajesz na reportażu piękną Pannę Młodą, przystojnego Pana Młodego i... perską ceremonię zaślubin? Podzielimy się narazie dwoma klatkami - podejrzanie spokojnymi jak na nas :) - ale niech to Was nie zmyli - temperament zabawy gości był mocno południowy i ognisty. Ula, Guives - było pięknie jak w bajce z Tysiąca i jednej nocy. Cały reportaż trafi wkrótce na naszą nową stronę.

[simplegallery bullets="off" autoplay="off" arrows="on"]

Ewa i Victor dali nam 11 kwietnia okazję do przeżycia razem z nimi wyjątkowego dnia. Nie był to zwykły dzień - biorąc pod uwagę wydarzenia dnia poprzedniego i to co działo się w sumie niedaleko hotelu Sheraton, gdzie Ewa i Victor przygotowywali się oraz Villi Foksal, gdzie odbyła się ich Ceremonia i przyjęcie.

Dzisiaj dzień konkursowy :) udało nam się w biegu na iphonie obejrzeć wyniki konkursu ISPWP, dotarliśmy do studia i możemy się pochwalić: Nasz pierwszy ślub w tym roku - i pierwsze miejsce w kategorii Światło - zdjęcie zrobione 2giego stycznia, wspaniała Para Młoda, super miejsce i fantastyczny ślub....