moja ulubiona półka w lodówce | my favourite sheft in the fridge

W tym momencie mam wrażenie zdominowania półki przez Fuji i negatywy 135. Szczęśliwie drugi rząd to Ilford i 120tki :)

z_lodowki


nadal analogowo

coraz bardziej wracam do analoga. teorie o tym, że jestem kompletnym idiotą z tego konretnie powodu chciałbym obalić kilkoma prostymi argumentami:

- mój stary EOS3 ma autofocus przewyższający efektywnością 1DsMkIII. nikt tego nie potrafi wyjaśnić - szczególnie, że mój stary analog jest wart może 200 USD (no dobra, nowy kosztowałby jakieś 2500 PLN), a cena 1DsMkIII...

- od momentu kiedy zrozumiałem na czym polega ekspozycja (a przynajmniej tak mi się nadal wydaje) oglądanie zdjęć na wyświetlaczu aparatu wydaje mi się lekko passe.

- historie o tym, że analog to mało zdjęć (30x36 zdjęć wydaje mi się conajmniej wystarczające o ile nie przesadzone do wygenerowania dobrej jakości reportażu) można wsadzić między bajki.

- takich idiotów jak ja jest conajmniej kilku - pisałem o kilku pacjentach z listy dziesięciu najlepszych wg American Photo - dzisiaj przeczytałem na DWF'ie takie to zdanie (w zasadzie bez tego zdania nie było by tego postu):

After saying goodbye to digital and back shooting 100% film, my films of choice are Fuji Neopan for B&W and Fuji Pro 400H or 800Z for color.

Riccis Valladares

nie twierdzę że powyższy Pan jest nowym Ascough'em (na marginesie: Jeff foci 1DsMkIII, ale nadal ma lajkoniki - i cyfrowe i analogowe), natomiast w wątku pt. jaki film lubicie najbardziej okazało się że pacjentów do leczenia z celuloidu jest conajmniej kilkunastu np. taki Josef Usayo czy Anna Kuperberg.

co z tego wszystkiego wynika? w przyszłym roku dajemy furtkę fotografii analogowej. konkretnie ja daję. wyliczyłem na szybko jakiś czas temu: 30 filmów po 36 zdjęć powinno się zamknąć w kosztach 1000 zł wliczając materiał, wywołanie i wglądówki. czyli witam pakiet "KOLEKCJONERSKI" w naszej ofercie (z albumem Joergensena) oraz opcję pt. "KOCHAM OBRAZ NA CELULOIDZIE" do innych pakietów.

tak w ogóle to siedzę, obrabiam zdjęcia (kocham za to aparaty cyfrowe), ślęczę nad ofertą na 2009 rok (widzę światło w tunelu), oraz przygotowuję się psychicznie do selekcji portfolio na nową odsłonę strony. Wakacje wakacje i po wakacjach. Następna szansa na oddech dopiero po sezonie czyli przełom października i listopada.

PS. wychodzi chyba też na to że opłacalne byłoby kupić dedykowany skaner do filmu. taki Nikon Super Coolscan 9000-ED czy 5000-ED.