Magda Marcin - przecież wampirów nie ma

Obiecane parę miesięcy temu kilka zdjęć ze zwariowanej sesji - ciężko ją nazwać ślubną - choć z ręką na sercu taka była - poniżej fragment sesji zrobionej dla Magdy i Marcina. Zwariowana, mroczna, gotycka - jakakolwiek była - bawiliśmy się świetnie - dzięki Kochani za zaangażowanie. Powrót do korzeni :)Więcej Info


Happy Birthday Mr Joker, Happy Birthday to you!

Na koniec dnia zdjęciowa zapowiedź sesji Kasi i Cypriana, ale przede wszystkim życzenia urodzinowe dla Cypriana! Słodkiego (truskawki!) miłego życia! Dużo wariactwa (bąbelki w szampanie), dużo humoru i jeszcze więcej pozytywnej energii!

Happy Birthday Mr Joker, Happy Birthday to you!Więcej Info


Ula + Guive | ślubna zapowiedź

Ostatni dzień lipca był dniem z bajki. Albo prezentem dla fotografów :) Jak inaczej można nazwać zbieg okoliczności gdy dostajesz na reportażu piękną Pannę Młodą, przystojnego Pana Młodego i... perską ceremonię zaślubin? Podzielimy się narazie dwoma klatkami - podejrzanie spokojnymi jak na nas :) - ale niech to Was nie zmyli - temperament zabawy gości był mocno południowy i ognisty. Ula, Guives - było pięknie jak w bajce z Tysiąca i jednej nocy. Cały reportaż trafi wkrótce na naszą nową stronę.
Więcej Info


wyniki letniego konkursu ISPWP

Tym razem tylko jedno zdjęcie ale jakiej Pary i z jakiego miejsca!Więcej Info


Ewa + Victor | reportaż ślubny

[simplegallery bullets="off" autoplay="off" arrows="on"]

Ewa i Victor dali nam 11 kwietnia okazję do przeżycia razem z nimi wyjątkowego dnia. Nie był to zwykły dzień - biorąc pod uwagę wydarzenia dnia poprzedniego i to co działo się w sumie niedaleko hotelu Sheraton, gdzie Ewa i Victor przygotowywali się oraz Villi Foksal, gdzie odbyła się ich Ceremonia i przyjęcie. Więcej Info


5czwartych w Bridelle.pl

Na początku października 2009 Bridelle zgłosiło się do nas z tematem publikacji w BEST BRIDELLE BOOK. Wyjazdowa i dość intensywna zdjęciowo końcówka roku spowodowała, że wróciliśmy do tematu w lutym, potem coś gdzieś utknęło, potem Bridelle wróciło do żywych, my polecieliśmy na krótki urlop, potem my wróciliśmy do prac... czyli miesiąc po publikacji w Bridelle, informujemy że coś takiego miało miejsce - dziękujemy !Więcej Info


Kasia + Cyprian | ślubna zapowiedź

Dzisiaj maleńka zapowiedź ślubu Kasi i Cypriana, ślubu w kategorii "wow" - fantastycznego do granic możliwości. Bezapelacyjnie fantastyczna Para Młoda oraz jej Goście. Więcej Info


wyniki konkursu Q1 2010 WPJA | The 2010 Q1 Contest results

Kolejne wyniki konkursowe - tym razem konkurs kwartalny WPJA, organizacji skupiającej reporterów ślubnych. Miło nam poinformować, że dwa nasze zdjęcia - oba ze ślubu Joasi i Marcina (które notabene już pokazywaliśmy przy okazji innych wyróżnień oraz zapowiedzi materiału z ich ślubu) zostały wyróżnione w tej samej kategorii: kontur, cień i dobre światło. Gratulacje dla pozostałych nagrodzonych i wyróżnionych w konkursie: Ani i Marcina Łabędzkich, Piotrka Gajewskiego, Justyny Ortyl, Wojtka Marca oraz Teodora Klepczyńskiego. Pozdrawiamy!


why so serious

Kasia i Cyprian w zapowiadanej sesji dali nam możliwość poszalenia i upewnienia się w jednej ale za to kluczowej kwestii: fotografa określają granice jakie sobie sam stawia oraz to co potrafi wydobyć z osób fotografowanych. Sesja narzeczeńska? Portretowa? Modowa? Kreacyjna? Pomysł, zaplanowanie, zaangażowanie, realizacja. Mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na Parę, która na każdym etapie dawała nam swoją energię i zaangażowanie - rosną wtedy tylko skrzydła. Miłego oglądania - Kasia, Cyprian - do zobaczenia jutro :)

Kasia and Cyprian in the announced session gave us the opportunity to go out and make sure in one but the key issue: the photographer sets the limits he puts himself and what he can bring out from the photographers. The contesting session? Portrait? Modal? Or creative? Idea, planning, commitment, realization. We were fortunate that we got Kasia & Cyprian, which at each stage gave us energy and commitment - only wings grow. Nice looking - Kasia, Cyprian - see you tomorrow :)









































































wyniku konkursu ISPWP

Dzisiaj dzień konkursowy :) udało nam się w biegu na iphonie obejrzeć wyniki konkursu ISPWP, dotarliśmy do studia i możemy się pochwalić:

Nasz pierwszy ślub w tym roku - i pierwsze miejsce w kategorii Światło - zdjęcie zrobione 2giego stycznia, wspaniała Para Młoda, super miejsce i fantastyczny ślub. Kochamy taki początek roku.

Dwa powyższe zdjęcia ze ślubu Asi i Marcina - we wcześniejszym wpisie na blogu znajdziecie inne wyróżnione zdjęcie z ich fantastycznego ślubu. Asiu Marcinie - dziękujemy!

Kolejne wyróżnienie to klatka ze ślubu Ani i Tomka. Dziękujemy Aniu i Tomku - dziękujemy też Karolinie z agencji RSVP za wspaniałe warunki do pracy.

Gratulujemy też pozostałym nagrodzonym fotografom - szczególnie pozostałej polskiej ekipie: Whitesmoke, Ani i Marcinowi z BW Photography, Eli i Michałowi Barteczkom, Asi Siwiec oraz Fotopracowni. ISPWP pokazało kawał porządnej fotografii - zachęcam do obejrzenia: ISPWP spring 2010 contest results.


kwartalne wyniki AGWPJA 2010.1 | contest results

Prawie zapomnieliśmy w natłoku prac fotograficznych - jakiś czas temu :) ogłoszono wyniki kwartalnego konkursu AGWPJA, jedno ze zdjęć (musimy się bardziej przyłożyć) zostało wyróżnione.
Super zabawa prosto z wesela Asi i Marcina, których zapowiedź reportażu pokazywaliśmy już na naszym blogu tutaj. Asiu, Marcinie - dziękujemy za zaufanie i wybranie nas jako swoich fotografów.

We almost forgot about this one in this sheer volume of actual photographic works - some time ago:) AGWPJA has announced quarterly contest results, one picture (we have to work harder) was highlighted.
Super fun straight from Asia and Marcin's wedding, which we already has published in sneek peak on our blog here. Asiu, Marcin - thank you for your trust and choosing us as yours photographers.


Na czarno ale nie czarno to widzę :) | wedding photojournalism sneak peek

W sobotę mieliśmy niesamowitą radość zrobienia kilku klatek na ślubie Magdy i Marcina. Marcin to ostatni bastion stanu wolnego z młodości drugiego Marcina. Było gotycko, czarno, ale z humorem. To zupełnie niesamowite uczucie zatrzymać na moment czas i zobaczyć dwie osoby patrzące sobie głęboko w oczy, z których jedną zna się jak łysego konia od kołyski. Chapeau bas kochani za odwagę i konsekwencję - było super! Jakoś strasznie ciemno było, bo suknia wyszła czarna :P
PS. nie możemy się doczekać sesji!

Last Saturday we had an incredible joy of shooting a few frames at the wedding of Magda and Marcin. It's more then possible that Marcin (the Groom) was the last bastion of unmarried ones from youth of Marcin (5czwartych). It was gothic, black, but with humour. It's quite an amazing feeling to stop for a moment of time and see two people staring deeply into each eyes, and you know one since own childhood. Dears - chapeau bas  for yours courage and consistency - it was great to be there for you both! Somehow it was terribly dark, because the dress went totally black : P
PS. we just can't wait to the session!


Kasia + Marek | reportaż ślubny

Z nowym rokiem nowe trendy: shortcut czyli skrót reportażu ślubnego Kasi i Marka. Wrześniowa niedziela, zjawiskowi Panna Młoda, kościół św. Anny na Krakowskim Przedmieściu i niezmiennie magiczna Villa Foksal. Miłego oglądania.

With the new year new trends: shortcut or short reportage of the wedding of Kasia and Mark. September, September, phenomenon Bride, St. Mary's Church. Anna on Krakowskie Przedmieście and invariably magic Villa Foksal. Enjoy!


Ewa Victor - zapowiedź

Trzy klatki z wczorajszej sesji Ewy i Victora - widzimy się już za chwil kilka, bo w niedzielę na ich ślubie - powiem tyle - polsko-portugalskie śluby już fotografowaliśmy i będzie się działo. Póki co mieszanka Canona 5dmk2 oraz Kodak Tri-X forsowany na 800 a skanowanym na ostatnim nabytku - Minolcie Elite5400. Miłego oglądania.

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków Madrid Spain Germany
reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków Madrid Spain Germany
reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków Madrid Spain Germany


POLSKIE STOWARZYSZENIE FOTOGRAFÓW ŚLUBNYCH BEZ 5CZWARTYCH

Będzie krótko i po wojskowemu. 18 lutego 2010 Marcin zrezygnował z funkcji Prezesa Stowarzyszenia. Dzisiaj informujemy, że 5czwartych przestaje być członkiem Polskiego Stowarzyszenia Fotografów Ślubnych. Dla jednych będzie to komunikat wywołujący zdziwienie, dla innych być może rzecz zrozumiała. Stowarzyszenie rusza w swoją stronę, nam niekoniecznie ten kierunek od jakiegoś czasu odpowiada. Mamy nadzieję, że coś, co wspólnie zapoczątkowaliśmy rok temu rozwinie się pozytywnie dla pozostałych firm.

Jak mawiał Henri Cartier-Bresson: Hunters, after all, aren't cooks.


Wyniki konkursu Q4 2009 WPJA

Kolejne wyniki cokwartalnego konkursu WPJA i miła informacja dla nas, ale też dla Par, które zdecydowały się nam powierzyć wykonanie reportażu ślubnego. Wyróżnienie w (Q4) konkursie tej międzynarodowej organizacji skupiającej fotoreporterów ślubnych - tym razem w kategorii "odbicia" nagrodzone zostało nasze zdjęcie wykonane na reportażu ślubnym Kingi i Andrzeja w Wilnie (który zapowiadaliśmy tutaj). Gratulacje dla pozostałych wyróżnionych.

Więcej Info


Paulina Marcin | sesja plenerowa

Paulinę, Marcina i ich synka Tymoteusza znacie z materiału reportażu ślubnego jaki wykonaliśmy dla nich. Następnego dnia miasto Łódź było już mniej ulewne (wieczorem przejście z miejsca przyjęcia do samochodu skończyło się zupełnym przemoczeniem) i wykonaliśmy szybki plener. W skrócie: kochamy miasto Łódź.

Więcej Info


czarne-jest-biale slideshow zakulisowy z pierwszej edycji | workshop backstage slideshow

Powarsztatowy slideshow ze zdjęć od uczestników i od nas. Kilka dość istotnych tematów wartych podkreślenia:
- Nie robimy sesji plenerowej z dwóch powodów: po pierwsze sesja plenerowa jest głównym aspektem kilku innych warsztatów obecnych na rynku, powtarzanie tego elementu na tych warsztatach nie ma dla nas sensu - tym bardziej, że na nasze warsztaty trafiają osoby po innych warsztatach.
- Postawiliśmy na dużo większy ładunek informacji i tematów do dalszej pracy na poziomie marketingu, strategii, psychologii, prawa oraz chyba rzeczy najistotniejszej - świadomości fotograficznej - dodawanie do tego sesji byłoby dla nas odwracaniem uwagi od rzeczy na których chcieliśmy się mocno skupić w trakcie warsztatów.
- Warsztaty adresujemy do aktywnych fotografów, którzy chcą zmienić swój warsztat nie tyle na poziomie ustawiania Pary Młodej i obróbki wg zaprezentowanych stylów prowadzących, co raczej znaleść swoją receptę na swoje miejsce na rynku i wśród innych fotografów. Innymi słowy - ujęcia tematów są zaawansowane - i tym bardziej osoby zaawansowane nie będą rozczarowane - nie mówimy o absolutnych podstawach fotografii, natomiast mówimy o jej paradoksach, pułapkach i zależnościach.
- Pokazujemy nasz workflow, nasze myślenie o obróbce zdjęć jak i całej fotografii. Mówimy o tym, co jest podstawą naszego stylu.
- Uczestnicy otrzymują (poza rabatem do sklepu TOTALLY RAD ACTIONS) materiały do wykonania samodzielnych ćwiczeń mających pomóc im w dalszym rozwoju.
- Warsztaty nie mają elementu prawdy objawionej pt. my to robimy tak, więc wy też to musicie robić tak, bo jest to nasza więc najlepsza metoda pod słońcem.
- Mówimy o tym jak walczyć z największym wrogiem i problemem naszej fotografii czyli nami samymi.

Najbliższe warsztaty pod koniec lutego w Warszawie i na początku marca w Krakowie. Więcej informacji na stronie CZARNE JEST BIAŁE.


z google docs do ślubu | google docs: simplify wedding planning

Zbliża się sezon ślubny, wiele Par tak naprawdę dopracowuje dopiero to co ma się wydarzyć w Wyjątkowym Dniu. Google (które znajdziemy niedługo w mleku stojącym w naszej lodówce) przygotowało we współpracy z naszym ulubionym Style Me Pretty zestaw naklade/templatów aplikacji ułatwiających planowanie i przygotowywanie Dnia Ślubu. Więcej o aplikacjach na blogu Style Me Pretty lub na stronie Google Docs: Wedding. Bardzo podobają nam się rady od Jessici Claire i Style Me Pretty, które znajdziecie klikając w opcję Photographer. Być może czas na podobny poradnik w polskich realiach?

Wedding season is approaching, many couples are still planning what has to happen in their Special Day. Google (which can be found soon in the milk standing in our fridge) prepared in collaboration with our favorite wedding blog Style Me Pretty a set of templates for Google Docs together with very useful tips from Jessica Claire and more. You can read more about applications on the blog Style Me Pretty or on page of Google Docs: Wedding. We like very much tips from Jessica Claire and Style Me Pretty about choosing photographer, you can find it by clicking on the option Photographer. Perhaps it's time for a similar guide in Polish reality?


podsumowanie roczne AGWPJA - 6 miejsce w konkursie AGWPJA na świecie

Strasznie się cieszymy dzisiaj conajmniej z kilku powodów - po pierwsze Agnieszka ma dzisiaj znowu 18te urodziny, po drugie w klasyfikacji rocznej AGWPJA znaleźliśmy się na szóstym miejscu na świecie (dla przypomnienia nasz najlepszy wynik to Q2 AWGPJA - zajęliśmy w nim pierwsze miejsce na świecie), po trzecie pierwsze miejsce za 2009 rok przypadło naszym przyjaciołom z wolnego miasta Gdańsk czyli Ani i Marcinowi, po czwarte - w pierwszej dwudziestce jeszcze dwóch świetnych polskich fotografów - Bartosz Jastal i Rafał Ogłaza, po piąte - świeci dziś słońce, powoli schodzi z Marcina przeziębienie, po szóste - dzisiaj dowiedzieliśmy się jeszcze, że będziemy fotografować wyjątkowy (no dobra, każdy jest wyjątkowy) ślub w niesamowitym miejscu - ale o tym narazie sza!

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków Madrid Spain Germany

 

Wyjątkowy i szczęśliwy piątek. Mamy nadzieję, że będzie to również super dzień dla Was. Dziękujemy za wszystkie miłe słowa jakie otrzymujemy od Was - to ogromne wsparcie dla nas. Daje niesamowitą energię. Aha - też Was kochamy :)

 

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków Madrid Spain Germany

Wyróżnione zdjęcie w konkursie kwartalnym Q4 AGWPJA
Miejsce 5. kategoria: odbicia. Zdjęcie zrobiliśmy na ślubie fantastycznej Pary - Ani i Michała -> zobacz całą historię.

 


CZARNE JEST BIAŁE powarsztatowe refleksje | after workshops

Bardzo się cieszymy, że mogliśmy się, pomimo tych ogromnych mrozów (które zabiły w warsztatowiczach ochotę na sesję streetową), spotkać i razem powalczyć w temacie tego co można zmienić w świadomości fotografa. Jeżeli wraz z tymi zmianami zmieni się rynek usług ślubnych - to dokonujemy małej rewolucji. Jestem pełen energii w tym kierunku. Kibicujemy i trzymamy kciuki za naszych warsztatowiczów - daliście nam zwrotnie dużo energii i pozytywnego myślenia.

Ani ja ani Robert nie czujemy się pozbawieni wiedzy czy stylu po tych warsztatach - jak to sugerowali co poniektórzy mędrcy forumowo-kuluarowi. To z czego wynika nasza fotografia siedzi w naszej głowie - nie da się tego ująć w zestaw pluginów, akcji i presetów, którymi można operować w wyłącznie w ramach własnej estetyki. Wszyscy mamy do dyspozycji te same narzędzia - wyłącznie my sami decydujemy o ich doborze, sposobie użycia.

Warsztaty dały nam ogromną możliwość uporządkowania i zweryfikowania doświadczeń i wiedzy. To zdecydowanie wartość dodatnia, bezcenna, nieprzeliczalna na cokolwiek. Dzięki temu jesteśmy z Robertem o dwie mile do przodu w ujęciu zwykłych dwóch tygodni kalendarzowych - aż się boję pomyśleć co będzie po kilku edycjach. Cieszy nas to, że formuła naszych warsztatów wpisała się dość dobrze w istniejące już na rynku, nie powielając ani nie wchodząc w czyjś pomysł warsztatowy. Od razu informacja - planujemy zorganizowanie warsztatów będących wyłącznie sesją, natomiast nie zamierzamy łączyć sesji i wykładów. Mamy za dużo do powiedzenia w ciągu dwóch dni, aby robić w ciągu nich jeszcze sesję plenerową. Być może większą atrakcją dla warsztatowiczów byłoby przygotowanie przez nas podcastów wideo zawierających przydatne sztuczki oświetleniowe i sesyjne. Myślimy nad tym.

Dzisiaj jako zapowiedź tematu relacji z warsztatów - zdjęcie zbiorowe (niestety dwóch uczestników musiało wyjść chwilę wcześniej) z poziomu kostki - jeżeli zrewolucjonizuje zdjęcia grupowe w fotografii ślubnej - no cóż... canon 5dmk2, fisheye C15, f5, t40, iso6400, manual focus. A świetna (co dla mnie oczywiste) fotorelacja Sylwi Szuder na jej blogu. Serdecznie wszystkich pozdrawiamy!

warsztaty czarne-jest-biale Robert Korybut-Daszkiewicz okamgnienie Marcin Rusinowski 5czwartych


Monika Tomek - sesja ślubna zapowiedź | wedding session sneek peak

Ślub Moniki i Tomka mieliśmy przyjemność fotografować w Siedlcach - ich rodzinnym mieście, natomiast szaleństwo na sesji ślubnej odbyło się w Warszawie i okolicach. Zapowiedź w formie przekory do pogody (również tej, która zaskoczyła nas w dniu ślubu) i poświątecznej siesty. Przy okazji dziękujemy sztabowi Jamesa Bonda za agenta na spadochronie. Kategoria sesji: olimpijska. Bawiliśmy się przednio!

We had the pleasure of documenting Monika and Tom's wedding in Siedlce - their hometown, while the madness of wedding session took place in Warsaw and its surroundings. Sneek peak in the form of perversity to the actual weather (and to that weather we had been surpriced in Wedding Day) and afterchristmas siesta. We thank by this occasion the headquarters of James Bond for the agent on the parachute. Session's category: olympic. We had a lot of fun!

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski Agnieszka Rusinowska 5czwartych wedding photojournalism Europe Germany Spain Warsaw Warszawa Łódź Kraków


Wywiad / portfolio w grudniowym magazynie Fotografia & aparaty cyfrowe | Interview & portfolio presentation in Fotografia & aparaty cyfrowe magazine

W grudniowym wydaniu Fotografia & Aparaty Cyfrowe ukazał się artykuł i wywiad z Marcinem zatytułowany "Ślub w rytmie Take Five". Poniżej tekst opublikowanego artykułu oraz wywiadu z kilkoma komentarzami Marcina :)

ŚLUB W RYTMIE TAKE FIVE

O tym, że fotografia ślubna może zachwycić nie tylko głownych bohaterów, przekonują zdjęcia Marcina Rusinowskiego. Trzeba tylko złapać odpowiedni rytm, dla niego jest to rytm 5czwartych. Nazwa studia wykonującego tego typu fotografie wzięła się z utworu "Take Five" Dave'a Brubecka. Utworu ponadczasowego, pięknego i hipnotycznego.

Marcin Rusinowski nie uważa się za fotografa stricte ślubnego. I nie można się z nim nie zgodzić, bo w większości przypadków ludzie trudniący się tego typu fotografią niewiele mają o niej pojęcia, a jeszcze mniej talentu.  A przecież w odniesieniu do nich używa się tej samej nazwy. Rusinowskiemu wystarczy dać wolną rękę, aby pokazał, na co go stać. Ograniczanie, narzucanie ujęć, plenerów dla obu stron może zakończyć się klapą. A to jest przecież uroczystość wyjątkowa. Fakt, w dzisiejszych czasach często powtarzalna, ale przecież marne to pocieszenie dla niezadowolonych nowożeńców...

Jego prace z tej dziedziny doceniła The Artistic Guild of the Wedding Photojournalist Association (AGWPJA), prestiżowa organizacja skupiająca fotoreporterów ślubnych, do której zresztą należy, nagradzając go pierwszym miejscem za fotoreportaż ślubny. Rusinowski fotografuje także modę, ludzi i zdarzenia. Jak mówi, nie zamyka się w kolorowym świecie spreparowanej rzeczywistości. Zdjęcia w niecodziennych sytuacjach, niepozowane, podpatrzone - taki jest styl pracy, który mu najbardziej odpowiada.

Wśród fotografów ślubnych są prawdziwi artyści, którzy dokonali redefinicji tego gatunku fotografii. Warto wspomnieć o Denisie Reggae, który sfotografował setki wesel, w tym Arnolda Schwarzeneggera z Marią Shriver. Zdjęcia z tych uroczystości przeszły już do historii fotografii. Cieszy więc fakt, że w elitarnym gronie najlepszych fotografów ślubnych świata znalazł się Polak.

Marcin Rusinowski (ur. 1974) jest współzałożycielem i prezesem Polskiego Stowarzyszenia Fotografów Ślubnych. Samouk, z zawodu projektant opakowań. Przez ponad 10 lat pracował w agencjach reklamowych.

Rozmowa z Marcinem Rusinowskim:

Fotografia & Aparaty Cyfrowe: Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że interesuje Pana jako fotografa głównie ta ładniejsza strona życia. Czy jest ona łatwiejsza do sfotografowania?
Marcin Rusinowski: Łatwiejsza, jeśli się ją rozumie, zna, akceptuje i "czuje".  To dotyczy każdej dziedziny zawodowej, nie tylko fotografii. Dla odreagowania chodzę po ulicach i fotografuję zwykłych ludzi. Jest wtedy mniej "ładnie" na odbitce, ale może prawdziwiej? Niemniej, gdy widzę w kadrze wychodzącą z kościoła parę młodą oraz żebraka, naciskam spust migawki. Zwykle młodożeńcy są w tym dniu w takim szoku, że nie zauważają kogoś wciśniętego w kąt i wyciągniętej ręki. Czy zdjęcie pary młodej z emanującym szczęściem na twarzy i żebraka jest poprawne w kanonie fotografii ślubnej?

Jak frafia się do grona najlepszych fotografów świata zajmujących się tematyką ślubną?
Trzeba to robić z sercem, a nie traktować jak "granie do kotleta". Musi się to stać pasją, wtedy zwraca się z nawiązką. Do tego grona nie da się zapisać, kupić biletu wstępu. Tam w pewnym momencie wprowadzają nas zdjęcia, które zrobiliśmy.

Czy po wygraniu międzynarodowego konkursu na reportaż ślubny podniósł Pan stawki za zdjęcia tego rodzaju?
Pierwsze miejsce w klasyfikacji globalnej w konkursie kwartalnym AGPWJA (organizacji skupiającej nalepszych reporterów ślubnych) na pewno zwraca uwagę potencjalnych klientów, ale też wszystkich zainteresowanych artystycznym reportażem ślubnym.  Zainteresowanie przekłada się, oczywiście na bardziej świadomych klientów, traktujących wydatek na fotografa ślubnego jako inwestycję, a nie karę finansową. Stawki rosną również z prostego powodu: polscy fotografowie z uznanym dorobkiem mogą znaleźć zlecenia poza naszym krajem, a na Zachodze stawka 4000-5000 euro za pracę fotografa ślubnego nie jest specjalnie wygórowana. Najwyższe stawki, o jakich słyszałem, to stawki rzędu 20000 GBP, ale fotografów, którym tyle się płaci - nie oszukujmy się - jest niewielu.

Dlaczego akurat ten rodzaj fotografii?
Do robienia zdjęć ślubnych namówiła mnie koleżanka - stylistka Marta Trojanowska. Trafili do mnie jej znajomi, którym zrobiłem na kliszy zwariowane zdjęcia plenerowe hasselbladem. Nijak się to miało do reportażu - to była po prostu fajna zabawa. Po tym doświadczeniu, dałem ogłoszenie, że chcę spróbować zrobić bezpłatne zdjęcia hasselbladem na czyimś ślubie. Wyjdzie - para dostanie zdjęcia, nie wyjdzie - trudno. Zrobiłem dwa takie podejścia. Pierwsze uzmysłowiło mi, że przyjdzie mi walczyć z etykietą "kotleciarza". Ta uroczystość miała oficjalnego fotografa, był on o metr od nowożeńców przez całą mszę - lampa na wprost, czyli coś co nazywamy "spawarką". Po ceremonii ów fotograf podczas składania życzeń trzymał przy uchu telefon, przez który rozmawiał, a drugą ręką od niechcenia "katalogował" gości. Żeby mu nie przeszkadzać, kręciłem się z tyłu i odkryłem fenomen tego, co dzieje się za plecami uczestników. Drugi ślub sfotografowałem przez przypadek. Znowu miałem hassela i przez przypadek canona 5d plus jeden obiektyw 24-70L. Przed kościołem dowiedziałem się, że zamówiony fotograf się rozchorował. Nie wiem, co wtedy zdecydowało - chyba zrobiło mi się żal młodych. Dlatego tym razem hasselblad nie pracował. Trafiłem na fantastyczną, spontaniczną i wesołą parę młodą, a reportaż zrobiony canonem "sprzedał" mi cały sezon ślubny z marszu. Zdjęcia z tej uroczystości pokazuję do dzisiaj w portfolio. Fotografuję ludzi i rzeczy, jakimi są. Nie ustawiam, nie mówię, co mają robić, jestem (najchętniej) niewidocznym świadkiem zdarzeń. Na koniec powstaje subiektywna historia wyjątkowego dnia i wyjątkowych ludzi.

Jak zrobić dobre zdjęcia ze ślubu, wesela. Czy jest na to jedna recepta?
Należy rozglądać się dookoła. Niekoniecznie wszystkie rzeczy dzieją się na pierwszym planie. W reportażu patrzę bardzo szeroko, kontekstowo. Co to jest dobre zdjęcie ze ślubu? Zdjęcie, które opowiada historię? Pokazuje piękne kolorowe światła? Emocje? Dobry portret? Złapany niepowtarzalny moment? Humor? Ruch? Cieżko to zdefiniować. Na pewno fotografia musi być czytelna nie tylko dla osób widocznych na zdjęciu czy jego autora.

W Pana portfolio jest również fotografia mody, a także reklamowa. Jaki rodzaj fotografii pozwala na utrzymanie się i zrealizowanie własnych pomysłów?
To jest racej pytanie do wydawców prasy. Dlaczego nie stać ich na godziwe stawki dla fotografów? Co powoduje, że poza kilkoma firmami reszta "opędza" swoje potrzeby zdjęciowe usługami początkujących fotografów, którym płaci się śmieszne stawki, albo zdjęciami stockowymi?

A jak zaczęła się Pana praca jako fotografa?
W redakcji kolorowego miesięcznika, w której pracowałem jako grafik, mieliśmy zamykanie numeru i potrzebne było natychmiast zdjęcie na okładkę. Współpracujący z redakcją fotograf przez dwie godziny robił zdjęcia dziewczynie. Sytuacja była dramatyczna: redaktor naczelna dostawała furii, fotoedytorka wyrywała włosy. Powiedziałem, że spróbuję zrobić zdjęcie, by pokazać temu fotografowi, jaki mam pomysł. Wykonałem fotografię swoim EOS-em 300D i obiektywem EF50/1.8. Na cropie 1.6 dawało to jakąś imitację krótkiego tele i jakoś się to obroniło. Najprostsze ustawienie, jakie można sobie tylko wyobrazić: twarzą do okna, bez lamp (EOS 300D nie miał wyjścia synchro do lamp). Zdjęcie poszło na okładkę - i tak się zaczęło. Po dwóch latach miałem już podstawy do zmiany zawodu. Im więcej się robi zdjęć, tym teoretycznie łatwiej znaleźć nową pracę, pod warunkiem, oczywiście, że mamy się czym pochwalić.

Co Pana w tej formie sztuki najbardziej pociąga?
W reportażu: chaos życia, nieprzewidywwalność ludzi, a przecież trzeba nad tym zapanować. Czy jest to sztuka? W zdjęciu reporterskim musi być mięcho. Kawał życia, które musi aż wyłazić z klatek. W przypadku ślubów jest jeden problem: scenariusz, przynajmniej ten założony z góry, jest powtarzalny. To największy grzech fotografa - powtarzalność. A przecież ludzie za każdym razem są inni, inaczej reagują, inaczej się bawią. Nawet jeżeli jest ten sam ksiądz i mówi to samo. W zdjęciach kreacyjnych jest wyzwanie tworzenia czegoś od nowa. Do katalogowania ubrań nie mam talentu. Trzeba pamiętać, żew zdjęciach mody efekt jest pracą zbiorową. Stylistka, fryzjer, modelka, asystent - wszyscy oni w dużej mierze tworzą zdjęcie, a przynajmniej jego materiał, który kształtuje fotograf.

Czy współczesna fotografia mogłaby istnieć bez programów graficznych i aparatów cyfrowych?
Dla mnie tak. Modlę się o klientów, których będzie stać na reportaż analogiem i ręczne, powiększalnikowe odbitki, bo to nie jest tania zabawa. Marzy mi się dzień, kiedy pójdę na ślub z dwoma analogowymi leicami i czeterema obiektywami. Będzie to ważyć 1/4 cyfrowego zestawu, jaki noszę ze sobą teraz (śmiech - dop. red.).

Rozmawiał Kazimierz Michał Serwin

Aparaty Marcina:
- Hasselblad 553ELX ze szkłami CF
- cyfrowe, lekkie, pełnoklatkowe korpusy Canona (5d mk1 i mk2), do nich najjaśniejsze szkła stałoogniskowe od 14 do 135mm (szkła klasy L)
Programy:
- Adobe Photoshop, Adobe Lightroom, Apple Aperture

W publikacji wykorzystano zdjęcia:
reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych Warszawa Łódź Kraków
reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych Warszawa Łódź Kraków
reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych Warszawa Łódź Kraków

Nie wiem, czy Pan zauważył, ale na zdjęciu z żebrakiem vis a vis kościoła jest restauracja Heaven :-)
Pozdrawiam KS

Tak, udało się to nawet zgrabnie złapać na zdjęciu, ale ucięty napis Coffe Heaven widać czytelnie niestety dopiero powyżej odbitki 20x30cm. Takich szczegółów w zdjęciach jest masa - często taki drobny element decyduje o wyborze tej a nie innej klatki. Diabeł takich zdjęć tkwi w szczegółach, nawet jeżeli jest to napis Heaven w promieniach kwietniowego słońca.

aniawitek_18042009__319heaven

Postscriptum i uwagi od Marcina wkrótce.


Q3 AGWPJA - wyniki kwartalnego konkursu

Miłe zaskoczenie dzisiejszego leniwego poranka - dwa wyróżnienia dla naszych zdjęć w trzecim kwartalnym konkursie AGWPJA:


reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski Agnieszka Rusinowska 5czwartych wedding photojournalism Europe Germany Spain Warsaw Warszawa Łódź Kraków

Zdjęcie zrobione w trakcie tańców na przyjęciu naszej fantastycznej pary - Ani i Sebastiana.


q3_agwpja_2

Z kolei to zdjęcie z naszego reportażu ślubnego w Niemczech - finalny taniec Kristiny i Piotra na ich ślubnym przyjęciu.

Gratulacje jak zwykle dla wszystkich zaprzyjaźnionych fotografów, w tym oczywiście - dla Polskiej ekipy, która skutecznie plasuje nas jako jednych z najczęściej nagradzanych narodowości w konkursach AGWPJA. Specjalne gratulacje tym razem dla Marcina Łabędzkiego and Kaliny.