Ania + Yannick czyli gdzieś z Kutna dwie klatki z reportażu ślubnego

Ania i Yannick, a dookoła cały świat – Kutno, Habana, San Salvador, Charków, La dusaz, Casablanca, Toruń i Baixas. Dwie klatki, ten sam moment, dwa plany, kilka historii. Ludzie i rzeczy jakimi są. Dwa aparaty, dwie filozofie, piękna i bestia, 24 i 28mm. Uściski Kochani, do zobaczenia w Perpignan.

Podziękowania dla Leica Store Polska za wypożyczenie do testów obiektywu Summicron 28.

reportaż ślubny, fotografia ślubna, Marcin Rusinowski, Agnieszka Rusinowska, 5czwartych, 5fourths, WPJA, AGWPJA, ISPWP, Warsaw, Europe, documentary wedding photojournalism, ludzie i rzeczy jakimi sąreportaż ślubny, fotografia ślubna, Marcin Rusinowski, Agnieszka Rusinowska, 5czwartych, 5fourths, WPJA, AGWPJA, ISPWP, Warsaw, Europe, documentary wedding photojournalism, ludzie i rzeczy jakimi są
4 Comments
  • Tomek Sipiera
    Posted at 12:44h, 04 July Reply

    bardzo fajnie 🙂
    ksiądz zrezygnowany całym zamieszaniem 😉

  • Piotr Kubiak
    Posted at 10:25h, 05 July Reply

    bardzo fajnie się to ogląda z dwóch stron, świetnie wyszło!

  • Galapagos
    Posted at 15:41h, 05 July Reply

    Wiele miast moze sie spotkac, w jednym miejscu, wiele narodowosci w jednej osobie.
    Na jedna chwile mozna patrzec z wielu perspektyw, ja bylam tam w srodku tej bialej sukni. I chce tylko powiedziec, ze zaluje ze Was Agnieszko i Marcinie, jest tylko po jednej sztuce! Bo Wasze perspektywy sa niesamowite i po prostu autentyczne! 🙂

  • Grzegorz
    Posted at 19:48h, 26 July Reply

    Po prostu swietne,czesto zastanawiam sie jakby “cos” wygladalo z drugiej strony…a tu prosze:)

Leave a Reply