Asia + Maciek – zapowiedź reportażu ślubnego

Na ułamek sekundy przed pocałunkiem. Więc nie shutterlagowo. Z pierwszego tańca, wśród tłumu otaczających gości. W lusterku, a nawet trzech. Takie magiczne chwile mają za sobą Asia i Maciek, po części dzięki sobie, po części dzięki nam oraz – co warto podkreślić – dzięki kredensowi. Bez niego nie było by odbić. Myślę, że dwie karafki też swoją rolę odegrały. iso5000, f1,6, 1/160s, 85L, canon 5dmk2, karta trzecia, plik 151. Dla dociekliwych pocałunku: tak pocałowali się. Nie raz, ale ze sto razy. Szaleli na parkiecie, piach z butów i torby wysypywałem po plenerze przez dwa dni. Było pięknie kochani – dziękujemy.

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych wedding photojournalism Europe Warsaw Warszawa Łódź Kraków

3 Comments
  • Marek Królik
    Posted at 20:30h, 26 September Reply

    Czarodziejska fotka 🙂

  • B&W Photography
    Posted at 15:24h, 27 September Reply

    Fajnie “poodbijane”.
    Marcin, Aga – i widzicie zamiast inwestowac w nowe szkła, można kupic kredens, dwie karafki i z takim zestawem “podręcznym” wybierac sie na wesele :).

  • Michał
    Posted at 09:28h, 07 October Reply

    Magia!!! niezły smaczek 🙂

Leave a Reply