ekshibicjonizm czyli pisania początki

To już chyba trzecia przymiarka do bloga. To takie modowe podejście – trzeba przymierzać. Dotychczas za każdym razem kończyło się na 5 wpisach i dłubaniu w skórce bloga. Powoli jednak dojrzałem do bloga jako czegoś w rodzaju newsroomu. Nie będzie się jeden znajomy z drugim ciągle pytać co robiłem, bo na forum nie pokazuję. A pokażę może na blogu, niech sobie wejdą, napiszą co myślą, jak źle myślą to skasuję. Takie rozmowy kontrolowane. Kiedy to piszę w tle mielą się RAWy. RAW jest monetą od diabła na którą nasikał aniołek: daje dużo możliwości, a na dodatek jest złodziejem czasu. Dlatego czasem robię zdjęcia od razu w jpegach, równolegle do plików RAW. Aż takim maniakiem siedzenia przy komputerze i dłubania w pikselach to nie jestem. To co – wstępniaczek mamy z buta?

[simplegallery bullets=”off” autoplay=”off” arrows=”on” show_featured_on_front=”off”]

No Comments

Leave a Reply