fotograf w drodze 2408

6:30 rano, właśnie zbieramy się do Bydgoszczy. Wczoraj ślub Ani i Piotra – poprzedzony rano deszczem i straszącymi co pewien czas chmurami, ale… suchy. Życie, w tym pogoda, zaskakuje. Kamerzysta zaskoczył mnie rozmnożeniem do dwóch kamerzystów, ja zaskoczyłem kamerzystę tym, że na Ceremonii fotografowała też Agnieszka, obsługa wesela zaskoczyła wszystkich tortem z zapalonymi racami (najbardziej Pana Młodego, który zanim dotarł na salę to race jakby zgasły). Dzień zaskoczeń, a po nim poranek. Po pięcu godzinach snu nie jestem zaskoczony. Ta godzina daje wiele do myślenia. A my w drogę na ślub Justyny i Waldka do Bydgoszczy.

2 Comments
  • Jacek Taran
    Posted at 12:28h, 24 August Reply

    I domyślam się, że w Bydgoszczy również kamerzysta może Was zaskoczyć 🙂

  • Marcin Rusinowski
    Posted at 23:30h, 30 August Reply

    Było ok. Kamerzysta zaskoczył nas pozytywnie.

Leave a Reply