jesienne światło | studium portretu i stymulacji

Bardzo przewrotny i celowo mylący tytuł choć niedaleki od prawny. Główną bohaterką weekendu bez dwóch zdań była Natasza i jej Rodzina, ale to temat na zupełnie osobną historię. Światło było jesienne, workshop stymulacji i portretu bez klaustrofobii odległościowej zafundował Kamash, w standarcie było narzekanie na półtony, siedzenia na lotniskach, Polskie drogi, GPSa, przesilenie sezonowe, brak wakacji z prawdziwego zdarzenia i parę innych rzeczy. Nie było tak źle – barowy set z iPadem przed oczami a szklaneczkami mojito w dłoni godny zapamiętania. Poza tym przepiękne okoliczności przyrody, pałacu Piorunów, księdza Mariana (który okazał się być fotografem, ale przede wszystkim osobą o niesamowitej toleracji na wybryki fotografów w trakcie Liturgii) oraz zadziwiające ilości zdjęć na kartach oraz na celuloidzie. Dwóch panów z kamerami wypada tylko przeprosić – wzieliśmy kaplicę siłą i ilością. Jak dobrze policzyć to fotografów było conajmniej czterech. Przy okazji ukłony dla Basi i Marka.

PS. Graciasy chłopaku za dwudniową cierpliwość. Mam dylemat czy w ogóle dokręcać kiedykolwiek filtry. Marcin.

reportaż ślubny, fotografia ślubna, Marcin Rusinowski, Agnieszka Rusinowska, 5czwartych, 5fourths, WPJA, AGWPJA, ISPWP, Warsaw, Europe, documentary wedding photojournalism, ludzie i rzeczy jakimi są
reportaż ślubny, fotografia ślubna, Marcin Rusinowski, Agnieszka Rusinowska, 5czwartych, 5fourths, WPJA, AGWPJA, ISPWP, Warsaw, Europe, documentary wedding photojournalism, ludzie i rzeczy jakimi są

5 Comments
  • kamash
    Posted at 19:54h, 24 October Reply

    Chłopaku pięknie! Dwójka daje mi do myślenia szczególnie. Czuje że daliśmy rade. Dwa bardzo pracowite, wypełnione pozytywną energią dni. Życzyłbym sobie więcej takich wspólnych exodus-ów.. lokalnie i nie tylko, fotograficznie i nie tylko 🙂 – vide najbliższa wish lista zakupowa. Złożymy z tego fajny materiał. ALoha!

  • aga żołnierek
    Posted at 19:57h, 24 October Reply

    nie do wiary, że byliście tak blisko… trzeba było dać znać ;-))))) gdzie był slub?

  • Marcin Rusinowski
    Posted at 06:39h, 25 October Reply

    Agnieszka, to był Chrzest. Ceremonia była w urokliwym klasztorze w Sieradzu. Cały temat z dużym spontanem planowania. Pozdrawiam!

  • aga żołnierek
    Posted at 11:03h, 25 October Reply

    Wiesz, że jestem rodowitą Sieradzanką i mieszkałam tam większą cześć zycia? 🙂

  • Olesku
    Posted at 20:33h, 26 October Reply

    Sieradz, Sieradz… to ta mieścina zaraz za miejscowością o wdzięcznej nazwie ‘Tumidaj’? 😀

Leave a Reply