Paulina + Marcin plener – zapowiedź | wedding session – sneak peek

W ten weekend wywiało nas do Łodzi na reportaż ślubny z wyjątkowego dnia wyjątkowych ludzi – Pauliny, Marcina i… Tymka. Tymek czyli Tymoteusz to półtoraroczny facet, który na twardziela zasuwał przed aparatem w samych skarpetkach czy wręcz nawet bez nich. Z ogromną przyjemnością fotografowaliśmy ich przygotowania do ślubu oraz chrztu Tymka, a następnego dnia zabraliśmy Paulinę i Marcina na wycieczkę (gdzie o dziwo my wystąpiliśmy w roli przewodników) po zakamarkach starej Łodzi o których Lech Janerka śpiewa “Strzeż się tych miejsc…”, a na koniec była dobra kawa, lusterka i koraliki w fajnej kawiarni. Mała zapowiedź naszej zabawy, bez schodów, choć schody były “grane”, udało nam się zmieścić przez kolejną weekendową ulewa (chociaż nic nie przebije ulewy o 22giej w sobotę, kiedy kończyliśmy dzień wcześniej reportaż – woda po kostki i strugi deszczu). W samej Łodzi mineliśmy się pod kościołem w Łagiewnikach z Adamem Słowikowskim z Manufaktury Fotografii, w niedzielę praktycznie mineliśmy się w strasznie dziwnych miejscach z Robertem czyli Kamashem. Weekend niespodzianek – znaleźliśmy bardzo fajną torbę Tenby, zaliczyliśmy w piątek wieczór kinowy i mały shopping 😀 A jak fantastycznie wypadli Paulina i Marcin w małej zapowiedzi poniżej – ich reportaż ślubny i cały plener pokażemy Wam za jakiś czas. My bawiliśmy się świetnie – dziękujemy za zaproszenie nas do Łodzi – było super!

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych Warszawa Łódź Kraków

11 Comments
  • Sebastian Paszkiewicz
    Posted at 07:26h, 10 June Reply

    Ależ kolory, świetna robota :]

  • Krzysztof Tkacz
    Posted at 08:02h, 10 June Reply

    bardzo zacne zdjęcie! Łódź jest fantastyczna. Zapowiada się super sesja 😉

  • Sylwia Szuder
    Posted at 08:36h, 10 June Reply

    Czekam z (nie)cierpliwością na pozostałe… Zapowiada się wizualna uczta!

    [A na pokaz zdjęć oczywiście serdecznie zapraszam ;)]

  • KamasH
    Posted at 09:33h, 10 June Reply

    nie wiem jak to zrobiliscie.. ja wogole ten kat pominalem szerokim lukiem.. chapeau bas

    • Marcin Rusinowski
      Posted at 09:35h, 10 June Reply

      nie gadaj – w tych kolumnach to chyba z 5 różnych ujęć mam 🙂 – pomijając jedne i drugie schody 🙂

  • Paulina Kolondra
    Posted at 12:23h, 10 June Reply

    Ojej jak Ty lubisz atmosferę napięcia budować 🙂 A ja już bym sobie tak chętnie tą sesję obejrzała, nie trzymaj nas długo 🙂

  • Myszka
    Posted at 20:32h, 10 June Reply

    Fajna fotka i piękne twarze tylko szumy widac na suficie:(

  • Bartek Płuska
    Posted at 00:01h, 11 June Reply

    Jak mawiał Adam Miauczyński ” na wygnaniu w mieście Łodzi gdzie nawet bieganie psom szkodzi” ;)okazuje się , że miejsca są magiczne i można sobie poradzić w trudnych warunkach;)

  • Przemek S.
    Posted at 21:32h, 11 June Reply

    fajnie się zapowiada

  • B&W Photography
    Posted at 11:00h, 23 June Reply

    Kurcze Łodz jest rewelacyjna jezeli chodzi o tego typu klimaty, ladne swiatło padajace z drzwi, czekam na cały materiał bo cos czuje ze taki w naszych klimatach bedzie:)

Leave a Reply