pierwsza klatka hassela

Dzisiaj patrzę na pierwsze zdjęcie zrobione hasselem ze łzami w oczach – pierwsze pierwsze, pierwsza rolka filmu, pierwsze klapnięcie lustra. Kodak Portra400NC, Zeiss Planar CF 80/2.8. Na zdjęciu Misiek, od wczoraj zostały już po nim tylko zdjęcia. Od dzisiaj wyjątkowo dobrze rozumiem znaczenie słowa nieodwracalne. Czasami fotografia to przekleństwo pamiętania tego o czym chciało by się zapomnieć, a czego się do końca życia żałuje.

reportaż ślubny fotografia sesja ślubna Marcin Rusinowski 5czwartych Warszawa Łódź Kraków

No Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.