Silent night

Nadrabiam zaległości muzyczne: Mikołaj przyniósł mi płytę Wasylewski Trio “January” czyli wcześniej Simple Accoustic Trio.

Przecudownie wyciszone, akustyczne, klasyczne a jakże free jazzowe. Jest coś w otwierającym “The First Touch” co przypomina mi Esbjörna Svenssona, niestety już ŚP. Europejska pianistyka jazzowa ma dużo z klasyki – w jazzie amerykańskim wyjątkiem potwierdzającym regułę jest chyba Keith Jarrett. Wracając do tria Wasylewski-Kurkiewicz-Miśkiewicz – niezmiennie zachwyt. Doskonała muzyka do podróży – choć jeżdżąc samochodem nigdy tak o ich twórczości nie myślałem. Doskonale wyciszająca, spokojna, płynąca. Coś na cichą spokojną noc.

 

No Comments

Leave a Reply