statystyki

Koniec roku, w korporacjach dłubią raporty roczne, pozwoliłem sobie wyciągnąć na światło dzienne statystyki tego bloga.

Total views: 6,178

od grudnia 2007 do dnia dzisiejszego. Nie wiem czy to dużo – dla porównania: 15 781 odsłon od stycznia 2008 miała strona 5czwartych.com (przy poziomie 63% z linków odsyłających, 22% odwiedzin bezpośrednich, 15% z wyszukiwarek). W tej chwili skończyłem testować już nową stronę – dzisiaj wieczorem odpalamy. Będzie szampan i kawior przy dobrej muzyce.

Wracając do bloga – zdziwiło mnie, że oprócz oglądania zdjęć ludzie czytają wpisy czysto tekstowe. To dopinguje do pisania i dzielenia się przemyśleniami. Miło zaskoczyła mnie Wasza reakcja na szukanie sobowtóra misia naszego synka – dziękujemy za miłe maile – skontaktowaliśmy się z fabryką, być może coś się uda z tym zrobić. To miłe że zaglądacie tutaj nie tylko, żeby zobaczyć zdjęcia jak je w końcu pokazuję (postaram się to nadrobić). Czyli, że blog fotografa może jednak być czymś więcej niż tylko lanserskim pokazywaniem zdjęć przy famfarach wirtualnych zachwytów.

Statystyki lokalizacji czytelników/odwiedzających dają też do myślenia: oprócz Polski Wielka Brytania, Niemcy, USA, Irlandia, Belgia, Holandia, Kanada, Francja, Hiszpania. Od nowego roku zatrudniam korektora (brat czuj powinność) i blog będzie dwujęzyczny. Może nawet już na Boże Narodzenie? W tym natłoku końcówki sezonu prawie zapominałem, że już tylko miesiąc.

[a ten post jest przykładem, że można pisać na blogu jednocześnie wgrywając zdjęcia dla klienta i nie tracąc nic czasu… koniec wgrywania – koniec pisania]

No Comments

Leave a Reply