Kamila i Vishal to jedna z tych par, które będziemy pamiętać już na zawsze. Oboje niezwykle mili, uśmiechnięci, życzliwi, pogodni. Mieliśmy wielkie szczęście spędzić z nimi oraz ich rodziną i przyjaciółmi cztery fantastyczne, niezapomniane dni.
W piątek zameldowaliśmy się w hotelu Narvil a wraz z nami tony sprzętu filmowo-fotograficznego 🙂 Wieczorem uczestniczyliśmy w małym przyjęciu powitalnym. Oprócz gości ze strony Vishala byli oczywiście rodzice, rodzina i przyjaciele z Polski. Niezwykle ciepli i mili ludzie, którzy bardzo serdecznie zajęli się zagranicznymi gośćmi 🙂 Piątek przeminął pod znakiem powitań, uścisków i serdeczności.
Sobota – dzień ślubu. Zapowiadano deszcz ale my mieliśmy ze sobą naszą magiczną parasolkę 🙂 tak! Mamy takie cudo! Śmiejemy się, że na emeryturze, kiedy nie będzie nam już potrzebna, oprawimy ją w ramki i będziemy wypożyczać za opłatą, gdyż gwarantuje dobrą pogodę 😀 Tak było i tym razem! Podczas przygotowań pogoda była kapryśna ale około południa zdecydowanie się poprawiła i było na prawdę bardzo przyjemnie.
Na przygotowaniach nie obyło się bez małej przygody- otóż zaciął się suwak w sukni Kamili i nie można było jej zasunąć! Na szczęście na wysokości zadania stanęła Gosia z G-Fiore- złota rączka nie tylko jeśli chodzi o dekoracje! Jeszcze małe przeprasowanie sukni prostownicą do włosów i można było wychodzić 😀
Ceremonia była przepiękna- z błogosławieństwem udzielonym przez rodziców w drzwiach kościoła… Były łzy wzruszenia i szczęścia i mnóstwo pięknych uczuć, które tak bardzo kochamy i które zawsze pragniemy uwiecznić na naszych fotografiach i filmie.
Wesele… To trudno opisać słowami! Musimy przyznać, że czuliśmy się trochę jakbyśmy trafili do magicznego filmu rodem z Bollywood… Nie mogliśmy wprost oderwać oczu od przepięknych, kolorowych strojów gości z Indii. Oczarowała nas uroda kobiet i mężczyzn a dzieci o dużych, błyszczących, ciemnych oczach wprost zachwycały! Muzyka- to była mieszanka naszych polskich oraz europejskich przebojów zmiksowanych z muzyką Indyjską. Było mnóstwo niespodzianek tanecznych, przemowy, toasty i tańce, tańce, tańce…
Niedziela- reset. Leniwe polegiwanie, palenie shishy, malowanie henną, pożegnanie z częścią gości i oczekiwanie na poniedziałek…
Musimy przyznać, że na ten dzień czekaliśmy najbardziej! Zawsze jesteśmy ciekawi nowych zwyczajów, nowych wyzwań. W poniedziałek odbyła się skrócona ceremonia Hinduska. To była magia! Niedaleko od Warszawy znajduje się Świątynia Hare Krishna. Był to jeden z bardziej upalnych dni tego roku. Goście przybyli autokarem i wyszli śpiewając i tańcząc w rytm bębnów. Następnie w wejściu do Świątyni nastąpiło ozdabianie Panny Młodej biżuterią. Kamila wyglądała zjawiskowo! Sama ceremonia- to była dla nas magia! Kapłan czytał zupełnie niezrozumiałe dla nas wersy, Młodzi wrzucali do ognia ofiary składające się z owoców oraz kwiatów. Następnie okrążali ogień, oraz – bardziej znajome dla nas- wymieniali się obrączkami. Nie znaliśmy rytmu tej ceremonii, nie wiedzieliśmy co będzie następowało po sobie, wszystko było dla nas nowe ale udało nam się w tym odnaleźć i oddać charakter tej niesamowitej uroczystości 🙂
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za zaufanie i za tą cudowną atmosferę, która towarzyszyła nam przez te 4 dni!

jeśli jesteście ciekawi jak wyglądał film, to zapraszamy do obejrzenia rozszerzonej wersji skrótu:

Bardzo dziękujemy naszej pozostałej części ekipy foto-video: Łukaszowi Kuczborskiemu, Łukaszowi Kamińskiemu oraz Marcie Kamińskiej!
Organizacja ślubu: Kasia Gajek, Agencja Aspire
Dekoracje: G-Fiore
Miejsce przyjęcia: hotel Narvil

Tagi: , , , , , , , , , , ,