sesja ślubna w Warszawie

Warszawa jest przepięknym miejscem na zdjęcia ślubne pod warunkiem, że fotograf ślubny wie gdzie te zdjęcia zrobić.

Nie jesteśmy skłonni do radykalnych wniosków, że tylko fotograf ślubny z Warszawy zrobi ciekawe zdjęcia w Warszawie, bo sami dużo jeździmy po Polsce tak samo jak wszyscy fotografowie ogłaszający się jako "fotograf ślubny Warszawa" - a mieszkający na drugim końcu Polski, tak i my bywamy "gościnnie" w wielu miejscach.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

dobry fotograf ślubny zrobi dobre zdjęcia zawsze i wszędzie

Panuje takie przekonanie - podsycane zresztą przez fotografów. Dodalibyśmy tylko jeden warunek: nie zawsze jest możliwość zrobienia dowolnych dobrych zdjęć a dobrego fotografa cechuje to, że nie robi złych zdjęć. Jeżeli te zdjęcia ślubne w Warszawie mają wyglądać inaczej niż wąski kadr, który nic nie pokazuje z samego miasta i tak na prawdę mógł być wykonany gdziekolwiek - trzeba się do tych zdjęć przygotować, a w przypadku fotografa dojeżdżającego tylko do Warszawy, a nie mieszkającego tutaj na codzień - być może sięgnięcia po pomoc i informację od kolegów-fotografów z Warszawy.

sesja w dniu ślubu

Mankamentem jest czas - jest go mało, więc trzeba dobrze zaplanować co możemy zrobić i na ile jest to realne czasowo (wliczając przemieszczanie). Może zamiast jechać gdzieś daleko i tracić czas na przemieszczanie lepiej wykorzystać nabliższe otoczenie miejsca ślubu i zrobić tam zdjęcia?

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Co może nam przeszkodzić z sesją ślubną czy sesją narzeczeńską?

Pogoda, organizowane akurat różnego rodzaju uroczystości, maratony, remonty czy wreszcie fakt, że dane miejsce nie jest tak do końca dostępne na zdjęcia, albo za możliwość zdjęć w danym miejscu trzeba się uśmiechnąć do konkretnej osoby albo najzwyczajniej w świecie... zapłacić za możliwość odbycia sesji. O ile nie mamy kogoś, kto swoimi kontaktami umożliwi np. wejście na dach wierzowca w centrum, trzeba się liczyć z kosztami dość absurdalnymi jak na niekomercyjną sesję - bo nawet i 3000 zł.

Fotografowaliśmy już w wielu miejscach w Warszawie, część z tych zdjęć stała się albo pewnego rodzaju ikonami tych miejsc na zdjęcia ślubne, albo wylądowała na materiałach reklamowych.

Gdzie warto zrobić zdjęcia ślubne w Warszawie?

Jeżeli jest to szybka sesja w dniu ślubu jesteśmy trochę ograniczeni lokalizacyjnie - bo - przynajmniej my nie wyobrażamy sobie zabranie Pary Młodej gościom na godzinę w dniu ślubu. Pół godziny potrzebne jest czasem do przejechania dosłownie kilku ulic jeżeli trafimy na korki czy inne utrudnienia. Część ulic może być w remoncie albo zamknięta - warto to wszystko zaplanować.

Warszawa jako miejsce na zdjęcia - szczególnie jeżeli mówimy o sesjach plenerowych czy to o sesji ślubnej czy sesji narzeczeńskiej - daje ogromne pole do popisu. Granicą jest oczywiście czas i możliwości... skorzystania z dalej lokalizacji.

Sesja przed ślubem

Oczywiście dużo łatwiej jest zrealizować sesję narzeczeńską czyli sesję przed ślubem. Mamy więcej czasu, luźniejszy strój sprawia też, że łatwiej parom wczuć się.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Na szczęście potencjał Warszawy jest na tyle szeroki, że plany zdjęciowe mamy praktycznie wszędzie - mamy Wisłę - z dwoma zupełnie różnymi brzegami i ich zakamarkami, mosty, przeróżne wiadukty i tunele, metro plus inne środki miejskiej komunikacji, przepiękne witryny sklepów, które ożywają wraz z wieczorem i oświetleniem.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Zdjęcia ślubne w parku

Dla tradycjonalistów jest ogromna liczba parków i zieleni - Ogrody Frascatti, Park Saski, Łazienki, czy Park przy Pałacu w Wilanowie to takie najbardziej oblegane miejsca. Właśnie - oblegane. Miejsca turystyczne będą się charaktyryzowały dużą ilością... odwiedzających, więc raczej nie liczcie w tych lokalizacjach na intymność, chyba, że uda Wam się zrobić taką sesję o 4tej rano, albo... fotograf zna miejsca gdzie można takie zdjęcia zrobić, a są położone dosłownie 5 minut samochodem ze ścisłego centrum Warszawy.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Stare kamiennice np. na Pradze to już powoli rarytas zdjęciowy, bo remonty i przebudowa niestety zabrały im stary urok, nie mniej nadal można jeszcze znaleźć ciekawe miejsca. Dodajmy, że niekoniecznie jest to miejsce na sesję w dniu ślubu, gdyż jest tam po prostu... dość brudno. Podobne i klimatyczne klatki znajdziemy też w ścisłym centrum Warszawy, Mokotowie, ale nie jest to takie proste jak 10 lat temu.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Potencjał panoramy Warszawy ujawnia się, gdy tylko uniesiemy się trochę w górę. Wysoko położony apartament w hotelu czy część hotelu czy restauracji z przeszkleniem na panoramę stolicy da bardzo efektowne i estetyczne tło. Jest to też idealne rozwiązanie na zimne jesienne i często deszczowe dni - zresztą - sami zobacznie tą sesję ślubną.

Sesja ślubna miejska czy bardziej plenerowa?

Tak jak wspomnieliśmy - nie każdy będzie chciał mieć zdjęcia w miejscu obleganym przez turystów - i jest to w sumie zrozumiałe. Wycieczki stojące i fotografujące... Parę Młodą, składające życzenia, robiące sobie selfi z Parą Młodą - to może jest miłe, ale męczące i nie sprzyja intymnej atmosferze na sesji. I zdecydowanie brakuje przestrzeni wokół Pary Młodej - to może być oczywiście i atut - temat sesji w tętniącym życiem mieście, ale nie każdemu będzie chodzić o takie zdjęcia i nie każdy będzie się dobrze czuł w takich warunkach. Dobry dobór zarówno lokalizacji sesji jak i pory fotografowania pozwoli dobremu fotografowi ślubnemu na stworzenie też intymnej atmosfery na sesji zdjęciowej w środku nawet tak zatłoczonego miasta jak Warszawa. Przyda się też jakiś pomysł i motyw na sesję - oczywiście na sesji przed ślubem będzie to dużo więcej możliwości.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Na szczęście Warszawa to ogromny potencjał parków, zieleni, przestrzeni, gdzie zatrzymał się też trochę czas.

Las, plaża

Dobrze czytacie - w bardzo bliskiej lokalizacji i z dobrym dojazdem z centrum znajdziemy w Warszawie i nadwiślańskie plaże i bardzo ciekawe wizualnie obszary leśne.

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

zdjęcia ślubne Warszawa fotografia ślubna fotograf ślubny Warszawa 5czwartych

Planujecie sesję ślubną w Warszawie? Zapraszamy :)


Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież „tort zjedzą goście, suknia pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia…”. Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek. Zostawmy na chwilę kadrowanie – a zacznijmy od rzeczy łatwiejszych do zrozumienia.

Po pierwsze kolorystyka

To jest chyba taki element, na który najszybciej zwrócicie uwagę i jest najbardziej oczywistą różnicą w stylach fotografów. Mamy więc zdjęcia bardzo jasne, pastelowe, dużo bieli i małe kontrasty. Mamy też bardzo jasne i pastelowe, ale któryś z wybranych kolorów będzie nasycony i wyraźnie będzie wołał do nas ze zdjęcia. Niektórzy fotografowie lubią ciemną ekspozycję i tak zwane naświetlanie „do świateł, gdzie cienie są nieco zalane, kolory trochę mroczne. Mamy też kolory nasycone ale ewidentnie wyeksponowany jest ciepły, pomarańczowo-żółty i każde zdjęcie jest ocieplone. No i jeszcze klasyka. Coś, co trwa niezmiennie, czyli naturalne, żywe barwy.

Kolejna różnica to sposób pokazywania różnych sytuacji, które mają miejsce, czyli zdjęcia bardziej pozowane lub bardziej reporterskie.

Oczywiście nie w każdej sytuacji fotograf będzie mógł ustawić sobie modeli na zdjęciach. Nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji w kościele, ale już na przygotowaniach – jak najbardziej. Widać, że ludzie pozują do aparatu, są ustawieni przez fotografa, większość sytuacji jest wyreżyserowana. Wszystko jest piękne i doskonałe i jest to pewnego rodzaju sesja ślubna. Zdjęcia reporterskie mogą być bardziej chaotyczne. Tam są uchwycone prawdziwe, naturalne, niepozowane emocje.

Oglądając takie zdjęcia ma się wrażenie, że zaraz ludzie ożyją i coś do nas powiedzą 🙂 Fotograf jest trochę jak cień- stapia się z otoczeniem i czujnym okiem rejestruje różne sytuacje. Musicie sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcecie aby Wasze zdjęcia były idealne, a Wy ustawieni w najlepszy możliwy sposób, czy wolicie aby dzień Waszego ślubu był pokazany w taki sposób, że kiedy usiądziecie do tych zdjęć po latach, to przypomnicie sobie te wszystkie sytuacje, które miały miejsce? Pamiętajcie tylko, ze sesję ślubną zawsze można powtórzyć, można jeszcze raz założyć suknię, zrobić makijaż i zapozować fotografowi ale dnia ślubu już nie cofniesz, te sytuacje, które miały miejsce a umknęły oku fotografa, już nie wrócą.

Są fotografowie, którzy starają się łączyć te dwa elementy. Czyli sesję ślubną i reportaż ślubny i praktycznie wszystkie sytuacje są „wyłapane, wyczekane”, ale jest też miejsce na pozowane portrety. Przeglądając portfolio fotografów łatwo zauważysz w czym się dany fotograf specjalizuje: czy pokazuje więcej zdjęć plenerowych, portretowych i pozowanych, czy właśnie reportażowych.

Następna rzecz, która powinna Wam się rzucić w oczy, to sposób układania opowieści.

Zwykle w portfolio fotografów znajdziecie całe śluby poszczególnych par. Jak fotograf pokazuje dzień ślubu? Ostatnio panuje moda na detale. Ludzie coraz większą wagę przykładają do szczegółów. Zależy im na konkretnym odcieniu papeterii czy kwiatów, miejsce swojego ślubu i przygotowań wybierają bardzo starannie.

Jak pokazuje to fotograf? W ciekawy i nieprzesadzony sposób? Czy ilość „kropli deszczu na listku” nie przeważa w stosunku do całej opowieści o ludziach, którzy się pobierają? A może jest to po prostu zbiór ujęć i portretów ślubnych, które nie są ze sobą powiązane, czy cała historia, która ma początek i zakończenie.

Następna rzecz: kto będzie Was fotografował?

Część naszych Klientów wybiera nas na podstawie zdjęć, które widzi w portfolio. Niektórzy mają potrzebę spotkać się albo przynajmniej porozmawiać przez telefon. Bo przecież będziecie z tą osobą spędzać jeden z najważniejszych dni swojego życia i fajnie, gdyby była nić sympatii i porozumienia między Wami 🙂

Upewnijcie się, że osoba z którą się spotykacie i która sprzedała Wam usługi, będzie Waszym fotografem. Wciąż funkcjonują na rynku studia fotograficzne, które zatrudniają wiele osób. Z Parami spotyka się na przykład właściciel, a na zlecenie przychodzi pracownik.

Jeśli nie ma to dla Was znaczenia, to przynajmniej upewnijcie się, że podoba się Wam portfolio dokładnie tej osoby, która będzie u Was na ślubie, bo być może podjęliście decyzję o zatrudnieniu tej firmy, na podstawie zdjęć zupełnie innej osoby, niż ta, która będzie u Was na ślubie!

Jeden fotograf czy dwoje/dwóch?

To po pierwsze zależy od wielkości Waszego przyjęcia, ilości atrakcji a także Waszych oczekiwań względem tego, co ma się znaleźć na zdjęciach.

Jeden fotograf spokojnie „ogarnie” przyjęcie, na którym jest 100 gości. Trudniej mu będzie, kiedy będzie ich 400, zwłaszcza jeśli zależy Wam aby mieć tych gości na zdjęciach. Oczywiście- reportaż to nie katalog twarzy i ciężko oczekiwać od fotografa aby zrobił zdjęcie każdej jednej osobie, która była na przyjęciu ale, kiedy dużo się dzieje na ślubie, czasem może coś umknąć…

Na przykład taka sytuacja: Panna Młoda wznosi toasty z przyjaciółmi ze studiów – są śmiechy, wygłupy, stukają się kieliszkami – fajna sytuacja na zdjęcia, ale w tym samym czasie, koledzy ze studiów podrzucają Pana Młodego pod sam sufit. Jeden fotograf się nie rozdwoi 🙂

Kiedy jeszcze przydaje się dwóch fotografów? Na przykład kiedy przygotowujecie się równocześnie w dwóch, oddalonych od siebie miejscach. Jeden fotograf radzi sobie w ten sposób, że najpierw jedzie na przykład do Pana Młodego. Pan Młody musi się ubrać, aby były zdjęcia z jego przygotowań. Dopiero wtedy fotograf jedzie do Panny Młodej. Tylko jak wiadomo kobieta potrzebuje więcej czasu na przygotowania, więc Pan Młody musi się ubierać np. 3 godziny przed ślubem. Jeżeli dołożymy do tego dzień w którym jest 30 stopni, to po przygotowaniach musi się rozebrać… Jeśli chcecie uniknąć takiej sytuacji, a macie jednego fotografa, dobrym rozwiązaniem jest zrobić przygotowania w hotelu, w dwóch oddzielnych pokojach (jeśli nie chcecie się widzieć w trakcie przygotowań).

Dwoje fotografów to też bardziej różnorodne ujęcia np. wyjście z Kościoła z góry i z dołu, pierwszy taniec z dwóch perspektyw. Dwoje fotografów to też większa dyskrecja pracy w kościele. Mamy ujęcia od strony Panny Młodej i Pana Młodego, bez konieczności przemieszczania się tam i z powrotem. Mamy reakcje Rodziców, którzy siedzą często po dwóch stronach kościoła.

Czasami fotografowie, którzy zwykle pracują pojedynczo, oferują opcję dokupienia drugiego fotografa. Upewnijcie się kim on będzie. Czy będzie to drugi, „pełnoprawny” fotograf, który będzie odpowiadał Wam stylem swoich prac, czy asystent, który dopiero się uczy…

Czy fotograf musi być „lokalny” czy nie ma to znaczenia?

Zasadniczo nie ma to znaczenia czy fotograf mieszka w pobliżu miejsca ślubu. Żeby nie szukać daleko – na hasło „fotograf ślubny Warszawa” znajdziecie fotografów z całej Polski. Może mieć to dopiero znaczenie, jeżeli będziecie chcieli się spotkać na miejscu ślubu. My w ciągu roku mamy mniej więcej połowę ślubów wyjazdowych poza Warszawę i choć akurat „fotograf ślubny Warszawa” to jest w naszym przypadku prawda, bo mieszkamy w Warszawie, to – podobnie jak większość fotografów wykonujemy zdjęcia ślubne wszędzie tam, gdzie nas zaprosicie.

No i na koniec sprawa kluczowa… budżet.

Rozpiętość cenowa jest ogromna. Myślę, że od 2 tysięcy do 20 tysięcy. Jedno jest pewne: nie należy oszczędzać na wspomnieniach. Wiadomo, że jeśli mamy budżet 3 tysiące, to nie rozmnożymy go do 7 tysięcy. Ale rezerwując fotografa zwykle wpłacamy mu zaliczkę i mamy kilka czy nawet kilkanaście miesięcy do swojego ślubu. May ten czas na to, np. aby odłożyć nawet mniejszymi kwotami typu 100-200 zł miesięcznie aby zwiększyć swój budżetu. Pamiętajcie też, że nie wszyscy z zaproszonych gości przyjdą na ślub. Może być tak, że i z 10% nie przyjdzie- zapłacimy mniej za jedzenie i w ten sposób zyskamy sporą kwotę.

Kiedy rezerwować fotografa?

Panuje takie przekonanie, że im wcześniej tym lepiej, a najlepiej 3 lata przed ślubem 🙂 Może są tacy fotografowie, którzy mają takie doświadczenia, natomiast my nie przyjmujemy rezerwacji wcześniej, niż półtora roku, czasami dwa lata przed ślubem. Prawda jest taka, że są niekiedy tzw. „gorące” terminy i ciągle przychodzą zapytania o te konkretne dni. I niekoniecznie są to daty typu 06.06, czy 08.08 czasem jakieś abstrakcyjne np. 29.06. Takie daty zajmujemy najszybciej a później przynajmniej raz w tygodniu dostajemy o nie zapytania 🙂 Ale wiele terminów sprzedajemy na zasadzie „lat minute”. Rekord, to niecały miesiąc przed ślubem!

Reasumując: nie ma czegoś takiego jak najlepszy fotograf ślubny- patrząc obiektywnie 🙂 Ponieważ każdemu podoba się coś innego i należy kierować się po prostu sercem 🙂

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty


Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.

Jak „zarządzać” światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Przygotowania

Jeśli lubimy jasne, świetliste zdjęcia, nasycone kolory, nie wybieramy na przygotowania ciemnego pokoju, z ciemnymi ścianami i meblami z hebanu 🙂 Wygląd pomieszczenia, gdzie będziemy się przygotowywać, to właściwie jedyny element na jaki mamy wpływ jeśli chodzi o światło. No bo przecież nie zamówimy sobie słońca, wpadającego przez okna, jeśli akurat pada deszcz… Jedyne co możemy wtedy zrobić, to zadbać o to, aby odsłonić maksymalnie zasłony i sprawdzić, czy świecą się wszystkie żarówki w żyrandolu 🙂 albo… albo zdać się na kreatywność fotografa i pozwolić mu „pobawić się” światłem w kreatywny sposób. Być może nie będziemy mieli efektu świetliście jasnego pomieszczenia ale bardzo ciekawe i nieoczywiste zdjęcia.

Kościół

Często wybieramy po prostu naszą Parafię albo kościół blisko miejsca wesela, czyli to, co dla nas najwygodniejsze. Ale spotykamy się z tym, że Pary wybierają miejsce ceremonii pod kątem estetyki miejsca. I tu ponownie pytanie- jasne, ascetyczne, nowoczesne czy barokowo, złoto, czy może drewniany, ciemny kościółek?

Pamiętajcie, że większość fotografów chce pracować dyskretnie i nie rozstawi w kościele lamp ani też nie będzie nadmiernie błyskać lampami z aparatów (chociaż słyszeliśmy, że są tacy, którzy walą światłem po oczach non stop 🙂 ). Jeśli wybierzecie ciemny kościół, z żółtym oświetleniem, to już tylko obróbką można co nieco uratować, lub zrobić z tego atut i wręcz podkreślić intymne oświetlenie.

Wesele

No to jest duuuży temat 🙂
Bardzo duża część naszych Par nie zna się na oświetleniu- no bo skąd mają się znać- i sądzi, że wystarczy oświetlenie, którym dysponuje sala. Czyli kinkiety, żyrandole, ewentualnie świece, które są elementem dekoracji. O ile wesele zaczyna się w momencie, kiedy na zewnątrz jest jeszcze widno a sala weselna ma duże okna, to przynajmniej na początku wesela Goście mogą obejrzeć dekoracje kwiatowe w pełnej krasie, papeterie (menu, winietki), pięknie ozdobione desery i przekąski. Wszystko to „gaśnie” i „blednie” w momencie, kiedy kończy się światło… Po co zastanawiamy się miesiącami nad odcieniem kwiatów lub papeterii, skoro wszystko to ginie w ciemności lub jest oświetlone żółtym światłem żyrandola? I herbaciany odcień róż, który był specjalnie dobierany nagle robi się po prostu beżowy czy wręcz żółty? Po co wybieramy np. ścianę kwiatową za stołem Młodej Pary składającą się z białych kwiatów, skoro oświetlamy ją na pomarańczowo, różowo, zielono itd…

Co możemy zrobić aby wyeksponować te elementy, nad którymi długimi miesiącami debatowaliśmy z florystami?

Zatrudnić firmę oświetleniową. Taką porządną, która wie czym się różni oświetlenie architektoniczne, czy oświetlenie koncertów, od oświetlania ludzi 🙂 Bo to są zupełnie różne kwestie… Tu niezmiennie polecamy firmę „Strefa Światła”.

Bez światła nie ma zdjęć. Bez światła nie ma filmu.

Ostatnio bardzo modne, różowe światła pięknie będą wyglądały jako oświetlenie ścian, ale zupełnie zepsują kolory np. jedzenia w słodkich bufetach… nagle piękne, lukrowane na biało babeczki będą różowe a wędlinki sine 🙁

Oświetlenie a ludzka skóra

Podczas przemówień, toastów i w każdym momencie, kiedy świeci na nas różowe światło, nasza skóra jest sina…. Oczywiście, fotograf może sobie błysnąć lampą i zneutralizować ten efekt ale video… nie bardzo… Przydałoby się białe światło, czyli głowa, którą ktoś steruje i kieruje strumień światła na osoby, które akurat przemawiają. Innym rozwiązaniem jest oświetlenie nad stołami, w którym dobrze wyglądają ludzie. Czyli nie różowe, nie niebieskie. Ciepłe światło żarówek jest zdecydowanie lepsze.

Pierwszy taniec

No tutaj od świateł zależy baaaaardzo dużo. Możemy uzyskać przeróżne efekty w zależności od ilości światła, jego kolorów i generalnie tego, co znajduje się w tle za tańczącą parą. Co wygląda dobrze? Kolorowe, efektowe światła za parą, a na parę znów.. białe światło, które „śledzi” tańczących nowożeńców po parkiecie. Wszelkiego rodzaju strumienie mieszanych kolorów- mieszanych z białym światłem, które daje efekt „konturowy”, podświetlane litery w tle, ekran ledowy, tworzący w tle kolorowe wzory. Co jeszcze wygląda efektownie? Ciężki dym. Ale ciężki a nie taki, który tworzy mgłę. Ten dym, który tworzy mgłę, świetnie podkreśla efekty świetle, czyli strumienie świateł, natomiast tworzy brak kontrastu na ludziach. Wszystko jest zamglone, mało wyraźne. Ciężki dym aby byl widoczny, wielowarstwowy i taki „chmurzasty” też musi być podświetlony!

Tort

Jeśli podany jest na parkiecie, dobrze gdyby był odsunięty od sceny tak, aby zgubić w tle wszystkie statywy, kolumny, głośniki, kable i rozłożone instrumenty muzyczne. Wtedy też fajnie wygląda puszczone ze sceny kolorowe światło a Para – znów oświetlona białym światłem jako kontrą. To białe światło często się przydaje 🙂 Kiedy decydujemy się na atrakcje typu: wjeżdża tort a goście stoją zebrani z zimnymi ogniami- wygląda to pięknie, dopóki te zimne ognie nie zgasną… wtedy robi się ciemno 🙂 I albo można zapalić światło żyrandoli, czy inne, które są na sali albo… znów zaświecić białym światłem, które ładnie „wytnie” parę i tort z ciemnego tła 🙂

To wszystko to ideał, który znacznie ułatwia pracę, ale nie zawsze jest tak łatwo 🙂 Wtedy radzimy sobie rozstawiając swoje źródło światła. Nie są to lampy ze światlem stałym, które psuja atmosferę na parkiecie. Są to flashe, którymi dobłyskujemy sobie parkiet. Bardzo też lubimy zabawę z ekspozycją, ale to już zupełnie inna historia 🙂

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty


jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne, bo

to Wy macie czuć się dobrze na własnym przyjęciu i nic nie powinno dziać się wbrew Wam i Waszym oczekiwaniom.

Tak czy inaczej zawsze jest kilka takich punktów, które są nieodłącznym elementem wesela i warto je zaplanować w czasie i przestrzeni.

Są to: powitanie, toasty (ewentualnie przemowy), pierwszy taniec, tort, podziękowania dla Rodziców oraz (może nie można tego nazwać atrakcją, ale na pewno ważnym elementem) zdjęcia portretowe Pary i grupowe z gośćmi. Część z rzeczy jakie opisujemy jest bardzo prosta w realizacji, część jest uwarunkowana możliwościami danego miejsca – ale na pewno warto przeczytać i zastanowić się „a jak to będzie u nas na ślubie” 🙂

Powitanie

Powitanie Pary Młodej przez rodziców zwyczajowo ma miejsce w progu/wejściu na salę weselną. Warto zadbać aby to miejsce było estetyczne, usunąć z niego wszystkie zbędne elementy typu popielniczki, kosze na śmieci. Należy pamiętać, że aby fotograf / operator wideo mogli uwiecznić ten moment, musi być dla nich przewidziane choćby minimalna ilość miejsca. Rodzice mogą wystąpić kilka kroków na przód, nie muszą stać bezpośrednio w wejściu, gdzie nie ma ich jak ominąć ani stanąć obok nich.

Toasty i przemowy

Na zarówno toasty jak i przemowy warto wybrać taki moment, kiedy goście zjedli już pierwszy posiłek. Nie ma nic mniej atrakcyjnego, niż wkładanie widelca z jedzeniem do buzi w momencie, kiedy obok przemawia Mama, Tata, czy ktoś inny. To jest chwila, na której warto się skupić nie myśląc o tym, że zupa wystygnie. To jest też sytuacja, gdzie my – fotografowie – możemy wyłapać różne spontaniczne reakcje gości czy pary. Wielokrotnie widzieliśmy sytuację, kiedy ktoś reagował śmiechem czy łzami a obok niego ktoś z gości przeżuwał kotlet 🙁

Pierwszy taniec

Oczywiście nie musimy chyba pisać o tym, że absolutnie nie należy się nim stresować takim elementem ślubu jak pierwszy taniec. Nawet jeśli zaplanowany układ taneczny nie do końca wyjdzie, to i tak nikt nie zauważy i wszyscy będą zachwyceni. Stres, to jest coś, co może nam ten taniec zepsuć. Zaciśnięte usta, przygryzanie warg zamiast uśmiechu – temu mówimy NIE!

Co zrobić, aby pierwszy taniec wyszedł efektownie na zdjęciach?

Po pierwsze tło. Zwykle goście ustawiają się po obrzeżach sali, a Para tańczy na tle sceny lub konsoli DJ. Wszystkie zaplanowane z układu pozy wykonywane są w stronę Gości. Wiemy, że nie wszyscy przepadają za tymi podświetlanymi literami, ale dla tych, co je rozważają – one wyglądają bardzo fajnie w tle! Co jeszcze wygląda super? Ekran ledowy, kolorowe światła efektowe, Goście trzymający zimne ognie, ciężki dym. Co jest jeszcze niezwykle istotne? Światło. Idealnie jeśli w tle są puszczone kolorowe światła, a Para jest oświetlona białym światłem, które „śledzi” ją na parkiecie i porusza się wraz z Parą. To daje niesamowity, plastyczny efekt!

Sesja w dniu ślubu i zdjęcia grupowe

Umieszczamy je w tym miejscu artykułu, ponieważ właśnie w okolicy pierwszego tańca jest dobry moment aby wymknąć się na mini sesję. Tu już zależy od tego, o której godzinie była ceremonia ale zwykle po przywitaniu i podczas pierwszego posiłku jest jeszcze odpowiednie światło na zdjęcia na zewnątrz. Ważne aby te zdjęcia zrobić w miarę szybko, kiedy nasi bliscy wciąż wyglądają świetnie. Po intensywnych tańcach już różnie bywa 🙂

Tort

Zupełnie nie rozumiemy dlaczego niektórzy „przyklejają” tort do oczepin 🙂 Te dwa elementy nie mają ze sobą nic wspólnego! Tort to jest deser i spokojnie można podać go po posiłkach! Dlaczego?

Po pierwsze, kiedy stajecie przy torcie, jest to statyczny moment i fajnie jakby makijaż Panny Młodej wciąż był piękny 🙂

Po drugie, po kilku posiłkach jakie są serwowane podczas całego wesela, część gości już nie ma miejsca w żołądku na tort 🙂

Gdzie serwować tort?

Tu znów jest ważne co macie w tle za sobą. Jak wygląda scena – jeśli tort jest serwowany na tle sceny? Zwykle są na niej kolumny, statywy, kable. Czasem zespół, który niekiedy jest zajęty przekładaniem instrumentów… To niekoniecznie tworzy fajne tło do zdjęć. Jeśli zadbaliście o oświetlenie, to oczywiście ze sceny, za Wami można włączyć fajne światła i już to wygląda o niebo lepiej. Można tort zaserwować na zewnątrz w otoczeniu gości trzymających zimne ognie (pamiętajcie, aby paliły się wystarczająco długo!). Może też zbudować malutką scenografię typu altanka i ona może stanowić tło do podania tortu.

Podziękowania

to nie jest element obowiązkowy. Często Rodzice krępują się być wywoływani na środek ale jeśli już macie taki plan, zadbajcie o to, aby się upewnić, że wszyscy są obecni! Niejednokrotnie przez mikrofon zapraszano Rodziców na środek i okazywało się, że jednego z nich nie ma w ogóle na sali. Niby taka oczywistość, a jednak wiele razy byliśmy świadkiem kilkuminutowego czekania na jednego z Rodziców.

Zabawy „oczepinowe”

To temat rzeka… generalnie widzimy tendencję do tego aby z tych zabaw rezygnować albo okrajać je do minimum. Rzadko się zdarza las osób chętnych, które zgłaszają się do konkursów. Przemyślcie taką opcję, żeby te zabawy były przerywnikiem podczas tańców a nie były elementem przyklejonym do rzutu bukietem/muszką. To jest dobra opcja dla wesela gdzie rytm jest: jedzenie, tańce, jedzenie, tańce. Rzut muchą czy bukietem można zrobić i pod kościołem po Ceremonii – o takim zwyczaju opowiedziała nam nasza Para Młoda mieszkająca na codzień na wyspach brytyjskich.

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty


Dzień ślubu - przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Otoczyć się ludźmi, których kochasz, lubisz i czujesz się w ich towarzystwie swobodnie. Kupić szampana, przekąski, umówić fryzjerkę i wizażystkę do domu czy hotelu gdzie będziemy się przygotowywać. Zminimalizować ilość spraw do załatwienia, ograniczyć do minimum potrzebę przemieszczania się gdzieś.

Włączyć dobrą muzykę i celebrować ten dzień od samego początku. Bez pośpiechu, bez patrzenia na zegarek.

U mężczyzny przygotowania trwają zwykle dużo krócej, co nie oznacza, że musi być nudno! Można zaprosić kolegów kilka godzin wcześniej, napić się razem piwa, czy drinka, powygłupiać, czy pograć na konsoli.

Taka sytuacja nie dość, że jest fantastycznym rozwiązaniem dla Was, to jeszcze w oczach fotografa czy operatora wideo daje tak wiele kadrów!

Tyle się dzieje! Gesty, uśmiechy, wygłupy, toasty. Spójrzcie jak niewiele trzeba! Kolorowe szlafroczki dla druhen można kupić wcześniej. Jeśli jest odpowiednia ilość czasu, można wyszukać gdzieś okazje, promocje i zdobyć je za niewielką sumę.

Można udekorować pokój balonami, kupić personalizowane wieszaki na suknię i garnitur.


 

Gdzie się przygotowywać?

Pierwsza myśl dla większości z Was będzie dość przewidywalna: w domu.

Rodzice powiedzą: w domu rodzinnym.

Jeżeli nie dysponujecie przestrzenią w domu/mieszkaniu a oczekujecie jej na zdjęciach i filmie - to może niekoniecznie w domu rodzinnym.

Nie ma takiej tradycji, że przygotowania muszą być w domu, zwłaszcza, że żyjemy już w czasach kiedy pary często mieszkają ze sobą przed ślubem itd. Pokój powinien być jasny, przestronny i w miarę możliwości mało zagracony. Idealny jest pokój hotelowy – należy się tylko upewnić wcześniej który pokój dostaniemy, ponieważ w niejednym hotelu pokoje mają różny standard i możemy dostać zarówno pokój 20m2, okna od południa, słoneczny i urządzony w naszym guście jak i ciemny, z małym oknem od północy.

Jeśli wahacie się pomiędzy przygotowaniami w domu a w hotelu, weźcie pod uwagę jak wygląda wnętrze w którym będziecie się przygotowywać.

Czy jest jasne, przestronne? Czy nie jest zagracone? Zdarzało nam się fotografować w pomieszczeniach o gabarytach kilku metrów kwadratowych, gdzie przejście z punktu A do punktu B aby mieć lepsze ujęcie była nie lada wyczynem. Często byliśmy po prostu zablokowani i unieruchomieni w jednym miejscu. A przecież nie chodzi o to aby w kadrze mieć to, co możemy, tylko to co chcemy mieć :-)

Kolejna sprawa, baaaardzo istotna to stanowisko do makijażu. Powinno być możliwie jak najlepiej oświetlone dla wygody wizażystki ale rownież umożliwiające nam zrobienie zdjęć. Zdarzało nam się, że samo stanowisko było tak blisko okna, przy jakimś stole na którym leżały akcesoria do makijażu, że aby zrobić zdjęcie musieliśmy wchodzić na parapet, przywierać do ściany, kłaść się na stół...

Naprawdę dużo fajniej było by zorganizować sobie duże lustro, które można oprzeć czy postawić gdzieś przy oknie, stół z akcesoriami postawić gdzieś z boku i wtedy ekipa foto i video może się swobodnie poruszać a lustro po pierwsze sprawia, że Panna Młoda na bierząco kontroluje efekty a po drugie daje nam możliwości do fajnych kadrów.

Szczytem nieprzemyślenia miejsca do makijażu było pomieszczenie piwniczne z malutkim okienkiem w jednym z salonów kosmetycznych w małym miasteczku. Makijażystka miała co prawda małą lampkę ze stałym światłem ale samo pomieszczenie było ciemne, nieestetyczne, zagracone. Okazało się, że wszystkie inne stanowiska w głównym salonie są zajęte i to jest jedyne miejsce jakie wchodzi w grę...

I tu nasuwa się pytanie czy zapraszać wizażystkę do siebie na przygotowania, czy jechać do salonu?

Na pewno wygodniej jest być cały dzień na miejscu, nie przemieszczać się, nie obawiać, że utkniemy w korkach. Poza tym, kiedy umawiamy się w salonie, jesteśmy zwykle jedną z kilku lub kilkunastu klientek, które będą danego dnia obsługiwane. Otaczamy się obcymi ludźmi a na fotelu spędzamy od godziny nawet do dwóch godzin. Nie fajniej mieć wtedy obok siebie swoje przyjaciółki, włączyć sobie swoją ulubioną muzykę? Napić się szampana? Z drugiej strony jeśli wiemy, że nasza wymarzona makijażystka przyjmuje tylko u siebie, to nie mamy wyboru :-D

O czym jeszcze trzeba pamiętać w kwestii makijażu? Czas. Zwykle makijaż próbny trwa krócej niż ten w dniu ślubu? Dlaczego? Ponieważ w dniu ślubu zwykle w międzyczasie odbieramy jeszcze telefony, rozmawiamy z kimś, wstajemy na chwilkę coś zobaczyć lub z kimś się przywitać. Wielokrotnie niestety doświadczyliśmy sytuacji, kiedy czas skurczył się tak bardzo, że dalsza część przygotowań odbywała się w wielkim pośpiechu.

A co jeżeli jednak w domu? Zadbajmy o tą przestrzeń, bo będziemy jej potrzebować.

O miejscu przygotowań pomyślcie też – a może przede wszystkim pod kątem odległości do pokonania. Każda godzina przemieszczania się to o godzinę mniej Waszego czasu spędzonego z rodziną i przyjaciółmi.

Pozostając przy aspektach urodowych. Często zastanawiacie się nad fryzurą - czy włosy rozpuszczone, czy spięte.

Z naszych obserwacji wynika, że we włosach rozpuszczonych wygląda się bardziej "młodzieńczo" i swobodnie, natomiast utrzymanie fryzury przez cały wieczór wiąże się z przynajmniej kilkoma poprawkami w ciągu wieczoru, aby odświeżyć fryzurę.

Natomiast włosy spięte w lekki, naturalny sposób, nawet jeśli wysuną się podczas zabawy jakieś pasemka włosów, to nadal wyglądają świetnie. Najbardziej wymagające są oczywiście gładkie koki, czy dopracowane i misterne fryzury. One niestety podczas szaleńczej zabawy nie trzymają się zbyt dobrze.

Jeśli chodzi o makijaż, to zawsze będziemy to podkreślać, że koniecznie trzeba wykonać próbę. W dniu ślubu trzeba czuć się wyjątkowo dobrze, a nie na zasadzie: "to dobra makijażystka, więc na pewno będę wyglądała ładnie". Może tak, a może nasze oczekiwania będą inne od wizji wizażystki a w dniu ślubu już nie ma czasu na robienie makijażu od nowa...

A niestety mieliśmy taki przypadek, kiedy pani od makijażu postanowiła przykryć naczynkową cerę Panny Młodej zielonym korektorem. Niestety dało to efekt niezdrowej szarości a Panna Młoda biegła z płaczem do łazienki aby zmyć makijaż. Skutek był taki, że spóźniliśmy się wszyscy prawie godzinę do kościoła, ale całe szczęście wystarczył naturalny, delikatny makijaż, aby wydobyć urodę Panny Młodej.

 

 

Błogosławieństwo

Dla wielu osób to ważny element tradycji. Moment intymny.

Niekoniecznie nadaje się on na zdjęcia czy film, ale jeśli już wam na tym zależy, to pamętajcie, że musi być światło, miejsce dla fotografa czy operatora tak aby można było pokazać ten moment ładnie a nie tylko tak jak pozwolą na to warunki.

Zastanówcie się kogo zaprosić na błogosławieństwo. Nie zawsze gabaryty pomieszczenia pozwalają na zaproszenie całej Rodziny...

Mieliśmy sytuację, kiedy w pokoju o powierzchni 15m2, tłoczyło się ze 20 osób. Było bardzo ciasno i uwierzcie - to nie wygląda dobrze na zdjęciach, kiedy nie mamy gdzie stanąć aby zrobić ciekawe ujęcie. Ratujemy wtedy sytuację i robimy to co możemy... ale nie to, co byśmy chcieli zrobić. Nie zawsze jest sens zapraszać dużo gości albo może warto zrezygnować z rejestracji fotograficznej tego momentu...

Jeśli nie chcecie się wdzieć przed ślubem tylko przy ołtarzu, błogosławieńswto można zrobić jeszcze przed przygotowaniami, rano albo nawet poprzedniego dnia.

Jak ułatwić ekipie foto i wideo pracę?

Przygotujcie detale do sfotografowania. Najlepiej ułożyć je w jednym miejscu a kreatywny fotograf czy operator będzie wiedział co z nimi zrobić, aby pokazać je jak najładniej.

Nie każda suknia nadaje się do sfotografowania na wieszaku. Czasem jej krój nie pozwala na ładne wyeksponowanie kiedy wisi.

Można wypożyczyć manekin, który ładnie wyeksponuje suknię. Jeśli suknia, garnitur, koszula mają wisieć na wieszakach, to zadbajcie o estetykę tych wieszaków. Idealnie byłoby zamówić spersonalizowane z imionami, ale wystarczy, że będą po prostu estetyczne. Uprzątnijcie z pola widzenia wszystkie reklamówki, torby, walizki, płaszcze, torebki.
Odklejcie metki od butów, nie wkładajcie do nich zapiętków, podpiętków i innych wkładek, jeśli chcecie aby ładnie wyszły na zdjęciach :-)

Pamiętajcie, aby panna młoda nie miała wykonywanego makijażu i fryzury jako ostatnia w kolejce. To ona jest najważniejsza w tym dniu i musi mieć komfort, że zdąży się na spokojnie ubrać.

Osoby, które pomagają w zakładaniu sukni same powinny być juz gotowe aby czuć się komfortowo za zdjęciach To jest moment, kiedy żaden fotograf nie chciałby usłyszeć: ale mnie proszę nie fotografować, bo ja jeszcze mam wałki na głowie :-)

 

 


dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Zmienia się nasza obyczajowość – i chyba niewiele możemy na to poradzić pozostając biernymi. My – uzmysławiając Wam problem, a Wy – decydując się co z tą kwestią zrobić. Ludzie są zachęcani przez producentów do robienia zdjęć. Aparatem, telefonem – bo aparat w telefonie. Wszędzie.

No to robią, na Waszym ślubie w szczególności.

Jest pewna różnica pomiędzy zrobieniem sobie „selfiaka” a funkcjonowanie z aparatem czy telefonem w trakcie ceremonii.

Dlaczego Wasi goście robią sami zdjęcia na ślubie.

 

1. ja to zrobię lepiej aka ja to muszę zrobić.

Ciężkie do przewalczenia natręctwo bycia specjalistą. Druga wersja – dość łagodna i wytłumaczalna – to np. nieobecność jakiejś starszej osoby z bliskiej rodziny, której chce się pokazać w miarę szybko jakiekolwiek zdjęcie ze ślubu. Kluczowe w tym przypadku jest słowo „jakiekolwiek”.

2. muszę mieć wszystko

inna wersja syndromu #1. Ta osoba będzie fotografować wszystko telefonem czy aparatem aż do momentu albo rozładowania baterii albo zapełnienia karty pamięci. To ta osoba na przyjęciu przybiega do zespołu albo DJa z objędem w oczach i hasłem „potrzebuję ładowarkę do [tutaj marka telefonu] natychmiast”. Oczywiście wrzuci losowych 100 zdjęć na Facebooka, a reszty nawet nie przejrzy.

Histeria fotografowania tabletami – tutaj turystyczna w Rzymie – w Bazylice św. Piotra, ale to samo dzieje się na ślubach.

3. wszyscy jesteśmy fotografami, a ja nie będę przeszkadzać

Dziewczynie, która przyszła na wesele z facetem, który zabrał z sobą plecak sprzętu fotograficznego szczerze współczujemy. Z nim to za bardzo nie potańczy – jej partner jest przyspawany do aparatu oraz plecaka, który dzielnie towarzyszy mu na przyjęciu. Pozostaje jej oczywiście podrygiwanie w kółeczku innych dziewczyn, albo bycie uratowaną od nudy przez innego faceta, mniej zaopatrzonego w sprzęt fotograficzny. Prawdziwy dramat dla nas, pracujących dla Pary Młodej jest wariant, w którym pan „jestem też fotografem i na pewno nie będę Wam przeszkadzał” wymyślił, że sprezentuje Wam zdjęcia. Czyli na 100% stanie przed rodzicami na Ceremonii i to jego z aparatem zobaczymy szukając reakcji rodziców w trakcie Waszej przysięgi. To on włoży Wam prawie w twarz obiektyw robiąc zbliżenia, albo oślepi błyskając prosto w twarz lampą w trybie automatycznym 🙂 Najlepsze w tym wszystkim – że będzie to i dla Was i dla nas – fantastyczna niespodzianka i prezent 🙂

4. nikt mi nie da zdjęć z ich ślubu, więc muszę zrobić samemu

Chyba najczęstszy przypadek i najistotniejszy powód. Tutaj moi drodzy Państwo Młodzi jesteście być może sami winni. Dostajecie galerię ze zdjęciami, tam są nie tylko zdjęcia przedstawiające Was. Zdjęcia gości z Waszego ślubu – te, które nie trafiają do albumu niestety nie trafiają do Waszych gości. Udostępniacie te zdjęcia gościom? Wysyłacie im? Niejednokrotnie goście proszą nas o zrobienie im zdjęcia. Robimy je. Prosimy, żeby zgłaszali się po zdjęcia do Was.

Miejcie to na uwadze – ślub to suma różnych oczekiwań – Waszych, Waszych rodzin, przyjaciół. Gdzieś trzeba je pogodzić.

Czy są jakieś rozwiązania?

Unplugged wedding: please tell your wedding guests enjoy the wedding instead of taking photos.

Jeżeli zależy Wam, aby Wasi goście uczestniczyli w Waszym dniu bez telefonów i aparatów w rękach – powiedzcie im to. Niech ten komunikat będzie dla nich jasny. Nie chcecie mieć gości z telefonami w rękach? Sytuacja jest chyba na tyle poważna, że coraz częściej słyszy się o modzie na tzw. unplugged weddings. Śluby bez telefonów i aparatów. Oczywiście wszystko zależy od zdyscypliowania i dostosowania się do takiej proźby Waszych gości.

Może warto wytłumaczyć im, że nie zapraszacie ich po to, by robili Wam zdjęcia i kręcili filmiki telefonami, bo macie od tego profesjonalistów. Nie chcecie oglądać tyłów ich telefonów na zdjęciach i na filmie tylko ich twarze, ich uczestnictwo w Waszym wyjątkowym dniu.

Jeżeli koniecznie muszą fotografować to dajcie im do rąk coś co zostanie dla Was – aparaty Polaroid – i niech te zdjęcia ozdobią np. Waszą księgę gości albo niech powstanie spontaniczna dekoracja z tych polaroidów przypięta klamerkami na sznurku. Idąc dalej – zamówcie fotobudkę – niech goście mogą sobie sami zrobić zdjęcie i zabrać je. Być może da to szansę na to, by odkleili się od telefonów i aparatów i spędzili z Wami czas.

Kiedy najlepiej te rzeczy przewidzieć i zaanonsować gościom? Oczywiście na etapie planowania, jeżeli macie do czynienia z jakimiś bardziej opornymi jednostkami to być może jakaś tabliczka przypominająca na weselu też jest jakimś rozwiązaniem.

Czy goście z telefonami czy aparatami to jakiś problem dla nas? Zasadniczo nie, ale tylko i wyłącznie do momentu, gdy nie jest to problem dla Was, w końcu te zdjęcia są dla Was. Przede wszystkim.

Drodzy Goście Weselni!

Czy zastnawialiście się na ile Wasze fotografowanie jest problematyczne dla głównych bohaterów dnia – Pary Młodej? Zapraszają Was, goszczą, często zmieniają swój wymarzony plan ślubu pod Waszym kątem. A Wy przychodzicie i zamiast spędzać z nimi czas zajmujecie się „pstrykaniem” zdjęć. Dajcie im swój czas, swoją obecność, niekoniecznie te zdjęcia. Dajcie im możliwość zobaczenia najpierw zdjęć od profesjonalistów – którzy zostali przez Parę Młodą wybrani, w których zainwestowali oni swoje pieniądze.

I jedna bardzo ważna rzecz:

jeżeli robimy zdjęcie Parze Młodej np. z rodzicami, to najgorsze co możecie zrobić to podejść z telefonem i zagadywać do fotografowanych. Powoduje to, że cześć osób (a przynajmniej jedna zerknie) nie do nas tylko do Was – i jedno zdjęcie i drugie jest bez sensu – zarówno my jak i Wy macie zdjęcie, gdzie ludzie nie patrzą w obiektyw.

Niejednokrotnie Panna Młoda dzień po ślubie odzywała się do nas z lekkim przerażeniem – czy ona naprawdę tak wyglądała jak na zdjęciach z telefonu, które wrzucili goście. Nie raz wrzucaliśmy zdjęcie bardzo szybko po ślubie właśnie z tego powodu – aby nasz Klient, a Wasz gospodarz był spokojny, że to co widzi jako efekt Waszego fotografowania nie jest odzwierciedleniem rzeczywistości, a jedynie realiami sprzętu i umiejętności autora zdjęć. Chcecie sobie koniecznie zrobić selfi z Parą Młodą? Zróbcie. Tylko darujcie sobie tą całą resztę.  Para Młoda zamiast Waszych twarzy w dość podniosłych momentach ceremonii, toastów, przemów – zobaczy tyły telefonów czy tabletów. Zapraszali Was, a nie Wasze telefony 🙂

Temat gościł już na blogach fotografów, gdzie zobaczycie też parę innych sytuacji, jakie tworzą goście z telefonami:
http://coreyann.com/blog/corey-talks/corey-talks-why-you-should-have-an-unplugged-wedding

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty


dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.

Bijemy się w piersi – przez kilka lat „zapchaliśmy” temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika – kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.

Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Rynek przez ostatnie 13 lat troszeczkę się zmienił – napiszemy o tym – rozwijając tematy, które przewinęły się nam od 2006 roku.

Pewnym fajnym punktem odniesienia jest na pewno poradnik – książka Kasi Gajek – doświadczonej konsultantki ślubnej prowadzącej agencję Aspire, z którą mamy przyjemność pracować już… 10 lat 🙂 Warto do niej sięgnąć chociażby, żeby złapać punkt odniesienia do tego jak można podejść do tematu ślubu. Na marginesie – cała ilustracja zdjęciowa w książce jest naszego autorstwa 🙂

Przez te lata naszej pracy pracowaliśmy z największymi i najlepszymi podwykonawcami w tym kraju i nie tylko – w sumie kilkaset doświadczeń nieprzekładalnych na jakiekolwiek warsztaty, przeczytane książki poradnicze.

Oczywiście przez te lata pracowaliśmy też… z innymi podwykonawcami – w sensie podejścia do Klienta, ślubu, rzetelności tego co się robi.

Trochę nas też zastanowiła taka kwestia – widzieliśmy od kuchni śluby gwiazd i zwykłych ludzi. Fotograf ślubny ma tą funkcję i przywilej bycia cieniem głównych bohaterów ślubu zwykle przez cały dzień.

Dochodzi do tego wgląd „od kuchni” w to jak ślub jest zorganizowany, jak reagują goście, jakie tak naprawdę warunki pracy ma obsługa ślubu. Niezależnie od budżetu, statusu majątkowego oraz tego ile razy napisali o Parze Młodej na pudelku, jedno jest wspólne:

Największy problem na jaki napotyka Para Młoda w dzisiejszych czasach planując ślub to nacisk i presja otoczenia.

Z przyczyn czysto rozrywkowych, dokładnie takich dla których rzymianie organizowali igrzyska, a po prawie dwóch tysiącach lat wymyślono kino, Wasz ślub „musi” spełniać dla innych pewne przyjęte założenia:

Ślub musi być perfekcyjny. Ślub ma zadowolić wszystkich.

Portale modowe prześcigają się w wynajdowaniu inspiracji, sugestii, porad. Bliżej nie znani Wam ludzie rozpisują się – często nieudolnie tłumacząc nowinki z amerykańskich portali – jakie to ważne rzeczy musicie zrobić, aby Wasz ślub można było uznać za udany. Tak naprawdę dokonujecie Kochani wyboru pomiędzy dwoma F.

Funkcjonaność kontra fantazja.

Funckonalność czyli racjonalność vs spełnianie zachcianki, marzenia. To Wasz ślub czy gości? Jeżeli Wasz to jak najbardziej, tylko po co zapraszacie wtedy tylu gości? Mają się pomęczyć z miłości do Was?

Planowanie ślubu w sferze swoich marzeń ma jak najbardziej sens jeżeli ograniczycie liczbę gości do takiej ilości, która zapewni Wam realność realizacji tych marzeń. Nie zabierzecie 300 gości na intymny ślub na skałach Gibraltaru, czy Islandii.

300 gości w praktyce oznacza, że nie poświęcicie każdej z tych osób nawet 2 minut w ciągu dnia Waszego ślubu – dla uzmysłowienia Wam skali czasu

aby poświęcić każdej z 300 zaproszonych osób tylko 2 minuty czasu w dniu ślubu potrzebujecie… 10 godzin czasu…

Organizując tak duże przyjęcie musicie mieć to na uwadze – to nierealne, abyście z każdą z tych osób, zatańczyli, porozmawiali, zrobili sobie zdjęcie. Siłą rzeczy musicie zakładać niedosyt po jednej i po drugiej stronie jaki może się pojawić po takim ślubie.

Goście

Zapraszacie ich, aby wraz z Wami uczestniczyli w Waszym wyjątkowym dniu. To co zaplanujecie dla siebie vs jak odnajdą się w tym goście to coś, co powinniście na starcie przemyśleć.

Wasi goście nie są Wami. Mają inne doświadczenia, chęci próbowania rzeczy nowych, pewne oczekiwania co do tego, co organizujecie – bo są wychowani w pewnych tradycjach i hasło „ślub i wesele” oznacza dla nich pewne stereotypy.

Niezrozumienie tych prostych zasad prowadzi do mniejszego albo większego dysonansu na ślubie wśród Waszych gości. Ciocia Zosia nie musi lubić kuchni molekularnej i sushi, wujek Zenek nie rozumie muzyki jazzowej, a rodzina ze Śląska będzie dziwnie patrzyła na ślub w plenerze o godzinie 18tej.

Brat ojca szwagra syna nie wyobraża sobie, że nie będzie tradycyjnych oczepin z porywaniem Panny Młodej i wykupywaniem jej przez Pana Młodego za wagon wódki stargowany finalnie do pół litra na głowę „porywaczy”.

Tak jest, jesteśmy wychowani w różnych tradycjach, przyzwyczajeniach oraz mamy różne chęci i otwartość na nowe rzeczy. Nie możecie oczekiwać, że ludzie zaakceptują Wasze wybory bezkrytycznie. Jeżeli zapraszacie gości – pomyślcie o tym, na ile odnajdą się w tym, co organizujecie.

* * *

Nie jesteśmy konsultantami ślubnymi, nawet jeżeli czasem nasza praca w sensie psychologicznym zbiega się z funkcjami jakie zwykle pełni taka osoba. Jesteśmy tylko obserwatorami, którzy z boku często widzą i słyszą więcej niż osoby bezpośrednio zaangażowane w planowanie ślubu.

Widzimy „od kuchni” jak wygląda organizacja i przygotowanie dnia ślubu, aczkolwiek nie uczestniczymy w dziesiątkach spotkań jakie odbywa Para Młoda – to słyszymy niejednokrotnie o ich podstawowym problemie, z którym najciężej jest im się zmierzyć:

Dokonanie wyboru

Przekleństwo dokonywania wyboru to poczucie straty. Coś zamiast czegoś. Nigdy nie będziemy wiedzieli co by było gdybyśmy wybrali coś innego. Dochodzi do tego presja czasu

jeżeli nie dokonamy wyboru wystarczająco szybko,

zakres podwykonawców/firm diametralnie się zmniejszy (ponieważ ktoś dokona wyboru szybciej niż my i to on zarezerwuje tego podwykonawcę na swój ślub) – miejsce to pod uwagę.

Zwykle ten najlepszy fotograf ślubny o jakim marzycie nie będzie czekał na maila od Was, bo prawdopodobnie nie wie o Waszym istnieniu i tych marzeniach związanych z jego osobą i zdjęciami jakie robi.

Wybór dokonany pod naciskiem czy sugestią jest często nie do końca przemyślany, pojawiają się wątpliwości, dyskomfort. Czy jest jakas recepta? Poza przemyśleniem „za i przeciw” niestety nie bardzo.

Jak szybko musicie dokonać wyboru? Na wybór musicie być gotowi.

Musicie wiedzieć czego chcecie. Często nie ma jednego wyboru i będziecie skazani na kompromis.

Być może będzie to ślub marzeń na Santorini w kameralnym gronie i tradycyjna impreza weselna w Polsce, być może unikniecie tym dylematów co jak ma wyglądać i dla kogo jest dzień ślubu, być może znajdziecie miejsce i formę ślubu całkiem blisko.

zdjęcia ślubne Pałac Rozalin, 5czwartych, fotograf ślubny

Marzycie o ślubie w plenerze? Mieliśmy okazję fotografować kilka ślubów kościelnych w plenerze – jest to możliwe, ale jak to zwykle bywa – nie wszędzie i nie z każdym księdzem. Więcej zdjęć z tego ślubu obejrzycie tutaj.

Punktem startowym naszym zdaniem jest Wasza decyzja co do tego, jak dużą uroczystość planujecie.

Jest to kluczowe z kilku powodów – po pierwsze budżetu. Uroczystość na 40 osób vs 250 osób. Sama logistyka, lokalizacja (wielkość lokalu, parkietu tanecznego), zaplanowanie właściwej ilości osób obsługi (przy ślubach powyżej 200 osób często pracujemy w zespole trzech fotografów – obecność jednego fotografa na takiej wielkości ślubie to dość nieproporcjonalne w założeniach dokumentacji ślubu rozwiązanie).

Wielkość planowanej uroczystości to pierwsza kwestia – druga jest równie istotna – czy będziecie w stanie się tym zająć sami. Część z Was to urodzeni organizatorzy, być może macie zawodowe doświadczenie ze zorganizowaniem eventu firmowego, czy nawet jakichś sporych spotkań towarzyskich czy rodzinnych, natomiast jak to padło w jednym klasycznym filmie „nie można być twórcą i tworzywem”. To potrafi tylko Woody Allen.

Emocje, ilość rzeczy do dopilnowania w dniu ślubu potrafią zabić przyjemność jaką powinniście czerpań z dnia ślubu. O ile chcecie wszystko wybrać sami (o ironio, zatrudnienie agencji ślubnej nie oznacza, że będziecie mieli wybory z głowy – będziecie mieli natomiast już jakąś selekcję na start), to na prawdę warto przemyśleć nawet samą koordynację ślubu przez osobę „trzecią”. Nie musicie wiedzieć o każdym drobnym problemie jaki ma Wasz każdy gość w wyjątkowym dla Was dniu.

Jeżeli tylko możecie – przerzućcie sprawy organizacyjne w dniu ślubu na konsultantów ślubnych, ewentualnie rodzinę albo świadkowych. Najistotniejsze jest, abyście się nie zamartwiali detalami, tylko cieszyli tym dniem. 

Nie będziemy Was oszukiwać, zorganizowanie ślubu i przyjęcia weselnego, które spełnia w 100% założenie „chill and enjoy” jest bardzo trudne. Im większa liczba gości tym trudniejsze to będzie.

Budżet.

Za wszystkie marzenia niestety trzeba zapłacić. Jeżeli organizujecie ślub sami, za własne pieniądze, nie musicie prosić o pomoc rodziców to chapeau bas – ale niezależność finansowa niestety nie oznacza niezależności emocjonalnej. Jak wspomnieliśmy na starcie – ślub planujecie i organizujecie dla siebie (wg nas przede wszystkim – tym bardziej, że jest wiele opcji, które warto rozważyć – np. ślub humanistyczny w bardzo kameralnym gronie, ale w 100% realizujący Wasze marzenia i fantazje co do formy i miejsca) ale też dla osób zaproszonych przez Was.

Kompromis ilości gości do jakości oprawy całego ślubu.

Brutalna matematyka parę akapitów powyżej powinna Wam uzmysłowić prostą rzecz: przy dużej ilości gości nie ma możliwości, abyście obdarzyli ich swoim czasem i obecnością „tylko dla nich”. Utwór muzyczny trwa rzadko mniej niż 3 minuty – przy 300 osobach nie jesteście w stanie zatańczyć nawet z 1/3 gości (zakładając bite 10 godzin tańczenia). A gdzie rozmowy, Wasz czas dla Was?

Często słyszymy dylematy Par Młodych a propos cen podwykonawców. Bo „my mamy tylko 5 tys. zł przewidziane na zdjęcia ślubne i nic więcej”. Tak się jakoś porobiło na ślubach, że średnio 10% osób nie przychodzi na ślub i wesele. Serio. Byliśmy na ślubach gdzie z planowanych i zapłaconych 250 osób było 170. To robi różnicę.

W skali przeciętnej wielkości ślubu 100 osób, te 10% gości, którzy nie przyjdą to 2500-3500 zł dodatkowego budżetu np. na fotografa ślubnego czy oświetlenie na przyjęciu weselnym.

Oczywiście nie przewidzicie przypadków losowych, ale warto dobrze zaplanować chociażby liczbę gości na ślubie, natomiast niejednokrotnie spotkaliśmy się z prostym rozwiązaniem: brakuje nam 2 tys. zł – zastanówmy się co jest priorytetem dla nas na ślubie. To zwykle działa.

zdjęcia ślubne Sycylia, Włochy, 5czwartych, fotograf ślubny

Z każdym zdjęciem ślubnym jest związana jakaś historia ślubu. Karolina i Maciek zdecydowali się na zabranie swoich 36 gości do miejscowości Savoca na Sycylii – znanej scenarzystom Ojca Chrzestnego – ale też już teraz i nam. Tylko tylu gości, trzydniowa impreza, dla wielu gości na pewno fantastyczna przygoda i świetnie spędzony czas z Parą Młodą. Więcej zdjęć tutaj.

konsekwencje wyborów

Będziemy o tym pisać więcej, ale tytułem wstępu: jeżeli wybieracie zespół a nie DJ’a to pamiętajcie – z tym wyborem jest związana większa kubatura sceny, miejsca potrzebnego do jego funkcjonowania. Wybierając zespół nie oczekujcie, że zagra Wam coś z poza swojego repertuaru. Jeżeli planujecie parkiet do tańczenia to musi być na niego miejsce.

Jeżeli planujecie dekoracje to planujcie też ich oświetlenie – bo wszystko wygląda pięknie jak jest światło, a inwestowanie ogromnych sum w dekoracje, które potem giną w mroku mija się z celem.

Temat oświetlenia to temat bardzo mocno pomijany… mamy wrażenie, że branża ślubna skupiła się na kreatywności dekoracji, natomiast w oświetleniu fachowców nadal za mało. Kochani bez światła nie ma ani zdjęć ani filmu.

Spędzacie godziny na wybieraniu odcieni papieru na winietki, po czym nikt nigdy nie zobaczy tego koloru w dniu ślubu bez właściwego oświetlenia. Oświetlenie ludzi, tak by wyglądali jak najlepiej, rola światła w budowaniu atmosfery i przestrzeni całego ślubu – temat rzeka, do którego zdecydowanie wrócimy, bo bez podjęcia tego tematu mamy wrażenie, że jeszcze długo będziemy na ślubach walczyć o światło.

Zdjęcia ślubne i film ślubny

Jeżeli nie planujecie filmu to konsekwentnie się tego trzymajcie – nie podejmujcie decyzji pt. w ostatniej chwili z łapanki przypadkowa firma. I odwrotnie – jeżeli postanowiliście zainwestować większe pieniądze w bardzo dobrą firmę wideo, to nie rujnujcie jej pracy przypadkowym fotografem, który zabierze na ślub swojego kolegę na przyuczenie (a taka historia od znajomej firmy robiącej filmy ślubne).

Jeżeli planujecie realizację i filmu i zdjęć – zadbajcie o to, aby pracowały z sobą firmy, które… potrafią z sobą pracować i nie polegajcie na hasłach „na pewno się dogadamy”. Po jednej i po drugiej stronie muszą być ludzie z doświadczeniem i kulturą osobistą.

Fotograf musi rozumieć potrzeby ekipy filmującej, przestrzeni, tego, że jest rejestrowany też dźwięk (klikanie migawki w aparatach niestety raczej będzie słyszalne na filmie), inaczej będzie nonstop w kadrze filmu.

Ekipa filmująca musi pamiętać, że ślub to nie plan filmowy, ale nade wszystko wszyscy muszą pamiętać o tym, że to jest Wasz ślub, że jesteście jedynymi poszkodowanymi w sytuacji konfliktowej, że fotograf i ekipa wideo nie psują sobie materiału tylko Wasze wspomnienia. Niestety jest to sztuka kompromisu.

Cały temat – chęć posiadania zdjęć i filmu to dłuższa opowieść. Sam fakt, że chcecie je mieć nie oznacza, że cokolwiek się nie wydarzy, jakkolwiek nie będziecie się zachowywać – to te zdjęcia i film będą wyglądać tak, jak sobie wymyśliliście.

Ani na filmie ani na zdjęciach nie znajdą cudownym przypadkiem rzeczy, które… nie miały miejsca. Jeżeli widzicie na czyichś zdjęciach super emocje, reakcje, sytuacje – to zwykle… to się zadziało. Ktoś musiał tak zareagować, ktoś inny to musiał zobaczyć, aby móc zrobić zdjęcie albo sfilmować. Jeżeli jesteście raczej wstydliwi, to nie miejscie oczekiwań ponad realia swojej ekspresji.

Miejscie też jedno na uwadze: patrząc z naszej strony – fotografowanie ślubu bez ekipy wideo wygląda diametralnie inaczej niż w wypadku, gdy jest realizowany film, natomiast to nie jest sytuacja z zasady tragiczna pod warunkiem wspomnianym powyżej: kultura pracy i zrozumienie celu tej pracy po obu stronach – filmowca i fotografa.

To samo dotyczy pracy wielu osób – zakładany plan vs realia. Nigdy nie zapomnimy ślubu, na którym… do łapania bukietu Panny Młodej była tylko jedna dziewczyna – i wodzireja, który pół przyjęcia przeżywał jak on ma zorganizować oczepiny, bo przecięż musi być kółko wokół Panny Młodej, przecież „to się robi w ten sposób”.

Próg błędu i ryzyko

Dokonując wyborów macie możliwość skorzystania albo z rzeczy Wam znanych (nawet za pośrednictwem doświadczeń Waszych znajomych czy rekomendacji innych osób jak konsultanci ślubni) i wyciągnięcia wniosków albo zaryzykowania rzeczy Wam kompletnie nieznanych.

Oczywiście z ryzykiem związane jest to, że niekoniecznie będzie to udany element Waszego ślubu – to jeszcze nie jest ta zła wiadomość – zła wiadomość bowiem jest taka, że ten jeden nieudany element może wpłynąć na inne elementy.

Prosty przykład: oświetlenie. Oświetlenie wbrew pozorom nie służy tylko wydobywaniu elementów, które chcemy pokazać, ale też przemyślanemu maskowaniu rzeczy, czy też nakierowywaniu ludzi do pewnych zaplanowanych dla nich przestrzeni.

Ślub to szereg zmiennych i niewiadomych.

Czynnik ludzki powoduje, że każdy ślub pomimo nawet najbardziej szczegółowego planu jest jednak trochę inny od założeń startowych. Pomijając pogodę – tak losową – to ludzie generują swoimi osobami atmosferę ślubu.

Wy – Para Młoda – jesteście katalizatorem, punktem zbiorczym wszystkich emocji i relacji.

Jeżeli chcecie być po prostu szczęśliwi w dniu ślubu – to cytując Lwa Tołstoja – bądźcie.

To będzie wtedy bardzo szczęśliwy dla Was i innych dzień i chętnie go takim zobaczymy i sfotografujemy 🙂

zdjęcia ślubne Łódź, hotel Andels, 5czwartych, fotograf ślubny

Ciąg dalszy wkrótce – chętnie dowiemy się co sądzicie o tym, co napisaliśmy 🙂

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty


Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

 

Czym powinien być reportaż ślubny

To trochę luźne przemyślenia, o tym czym są zdjęcia ślubne, reportaż ślubny i jaka jest rola fotografa ślubnego. Duża część tego co przeczytacie poniżej była prezentowana niejednokrotnie przez Marcina na warsztatach dla fotografów ślubnych od 2009 roku.

Czy reportaż ślubny to po prostu zdjęcia ślubne? Czy każde zdjęcie ślubne może być elementem reportażu? Czy każdy fotograf robiący zdjęcia ślubne tworzy reportaż ślubny?

Nie ma prostej odpowiedzi na te pytania, każdy z fotografów zachowuje prawo do swojego zdania w tym temacie jak i wybranych metod pracy.

Przez wiele lat nabraliśmy doświadczenia pozwalającego nam pracować w dyskretny i transparentny dla sytuacji. Ale czasem to właśnie nasza obecność i nawet takie drobiazgi jak rozmowa z kimś decydują czy ludzie czują się z nami “bezpiecznie”. Bezpiecznie czyli naturalnie. Reportaż nigdy nie był w swojej istocie “chowaniem się” po kątach pomieszczeń i udawaniem nieobecnych. Raczej chodzi o nienarzucanie się i nie eksponowanie nadmiernie swojej obecności tak, aby sam fakt, że jesteśmy świadkami jakiejś sytuacji nie kształtował jej przebiegu w sposób jaki by bez naszej obecności nie miał miejsca.

Reportaż ślubny pozwala nam przenieść się w czasie.

Możemy poczuć zapach wyjątkowego dnia pełnego śmiechu, wzruszeń. Możemy być w tym dniu, który dla wielu osób jest uosobieniem szczęścia i początku nowego życia. Możemy poczuć wszystko to, co poczuli ludzie, którzy tam byli – pod jednym tylko warunkiem – sytuacje na zdjęciach będą autentyczne oraz zachowanie ludzi na zdjęciach będzie ich autentyczną reakcją na sytuacje, jakie rzeczywiście miały miejsce. Można to ująć na tysiąc sposobów, przywołując mniej lub bardziej eteryczne opisy i odwołania, ale sprowadza się to do jednej prostej i uczciwej rzeczy jaką widzimy na zdjęciach: ich autentyczności.

Fotograf wykonujący reportaż ślubny na ślubie staje się częścią sytuacji, nie jej przyczyną.

O autentyczności zdjęć mówimy w kategorii obietnicy: Pary Młode decydują się nas zatrudnić do roli swoich fotografów widząc zdjęcia ślubne często obcych im osób. Dobre zdjęcia potrafią przemówić, dokonać tej magicznej sztuczki przeniesienia widza do dnia ślubu. Jeżeli zdjęcia są autentyczne – i jest to suma autentyczności i intencji fotografa, jego podejścia do tematu zdjęć ślubnych, i jego doświadczenia odnalezienia wśród nowo poznanych osób, doświadczenia, które pozwala mu zarejestrować i opowiedzieć zdjęciami historię. Dobrą historię, taką którą chce się poznać, obejrzeć i niejednokrotnie do niej wrócić, za każdym razem odkrywając coś nowego, jakiś detal w drugim planie, który powoduje uśmiech czy zdziwienie, albo zrozumienie kontekstu tego co zostało przedstawione, uchwycone.

Zdjęcie – najbardziej niedoskonałe odzwierciedlenie w postaci płaskiej płaszczyzny trójwymiarowego świata jaki nas otacza, forma studium momentu i niedoskonałości wszystkiego, ale jednoczeście piękno kruchości, delikatności, obnażające często rzeczy niespodziewane.

Reportaż – ujmując generaonie – jest to subiektywna forma opowieści o rzeczach nam nieobojętnych. Subiektywna. Obiektywną formą jest dokument.

Reportaż ślubny to historia złożona ze zdjęć, które opowiadają o ludziach, rzeczach i dniu ślubu w postaci jakiej to miało miejsce.

Zdjęcia ślubne, można by w uproszczeniu powiedzieć, że to zdjęcia ze ślubu, ale przecież są to zarówno zdjęcia przed ceremonią ślubną jak i zdjęcia wykonane po ceremonii ślubnej, na przyjęciu weselnym, na sesji ślubnej – czy to studyjnej czy plenerowej.

Reportaż ślubny nabiera wartości wraz z czasem. Tworzy pewnego rodzaju napięcie pomiędzy oglądającym a formą w jakiej został ujęty.

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Jak wybrać fotografa ślubnego

Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież "tort zjedzą goście, suknie pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia...". Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek.

Więcej Info


0 Komentarzy12 Minuty

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz8 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz12 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy10 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy23 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy5 Minuty