Na rynku fotografów ślubnych jest ogromny wybór, fotografia ślubna bardzo się rozwinęła. Wierzymy w to, że bardzo ciężko jest się w odnaleźć w tak ogromnej ilości pięknych zdjęć. A przecież „tort zjedzą goście, suknia pójdzie do szafy i zostaną tylko zdjęcia…”. Aby ułatwić Wam nieco ten trudny wybór, postanowiliśmy dać Wam kilka wskazówek. Zostawmy na chwilę kadrowanie – a zacznijmy od rzeczy łatwiejszych do zrozumienia.

Po pierwsze kolorystyka

To jest chyba taki element, na który najszybciej zwrócicie uwagę i jest najbardziej oczywistą różnicą w stylach fotografów. Mamy więc zdjęcia bardzo jasne, pastelowe, dużo bieli i małe kontrasty. Mamy też bardzo jasne i pastelowe, ale któryś z wybranych kolorów będzie nasycony i wyraźnie będzie wołał do nas ze zdjęcia. Niektórzy fotografowie lubią ciemną ekspozycję i tak zwane naświetlanie „do świateł, gdzie cienie są nieco zalane, kolory trochę mroczne. Mamy też kolory nasycone ale ewidentnie wyeksponowany jest ciepły, pomarańczowo-żółty i każde zdjęcie jest ocieplone. No i jeszcze klasyka. Coś, co trwa niezmiennie, czyli naturalne, żywe barwy.

Kolejna różnica to sposób pokazywania różnych sytuacji, które mają miejsce, czyli zdjęcia bardziej pozowane lub bardziej reporterskie.

Oczywiście nie w każdej sytuacji fotograf będzie mógł ustawić sobie modeli na zdjęciach. Nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji w kościele, ale już na przygotowaniach – jak najbardziej. Widać, że ludzie pozują do aparatu, są ustawieni przez fotografa, większość sytuacji jest wyreżyserowana. Wszystko jest piękne i doskonałe i jest to pewnego rodzaju sesja ślubna. Zdjęcia reporterskie mogą być bardziej chaotyczne. Tam są uchwycone prawdziwe, naturalne, niepozowane emocje.

Oglądając takie zdjęcia ma się wrażenie, że zaraz ludzie ożyją i coś do nas powiedzą 🙂 Fotograf jest trochę jak cień- stapia się z otoczeniem i czujnym okiem rejestruje różne sytuacje. Musicie sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcecie aby Wasze zdjęcia były idealne, a Wy ustawieni w najlepszy możliwy sposób, czy wolicie aby dzień Waszego ślubu był pokazany w taki sposób, że kiedy usiądziecie do tych zdjęć po latach, to przypomnicie sobie te wszystkie sytuacje, które miały miejsce? Pamiętajcie tylko, ze sesję ślubną zawsze można powtórzyć, można jeszcze raz założyć suknię, zrobić makijaż i zapozować fotografowi ale dnia ślubu już nie cofniesz, te sytuacje, które miały miejsce a umknęły oku fotografa, już nie wrócą.

Są fotografowie, którzy starają się łączyć te dwa elementy. Czyli sesję ślubną i reportaż ślubny i praktycznie wszystkie sytuacje są „wyłapane, wyczekane”, ale jest też miejsce na pozowane portrety. Przeglądając portfolio fotografów łatwo zauważysz w czym się dany fotograf specjalizuje: czy pokazuje więcej zdjęć plenerowych, portretowych i pozowanych, czy właśnie reportażowych.

Następna rzecz, która powinna Wam się rzucić w oczy, to sposób układania opowieści.

Zwykle w portfolio fotografów znajdziecie całe śluby poszczególnych par. Jak fotograf pokazuje dzień ślubu? Ostatnio panuje moda na detale. Ludzie coraz większą wagę przykładają do szczegółów. Zależy im na konkretnym odcieniu papeterii czy kwiatów, miejsce swojego ślubu i przygotowań wybierają bardzo starannie.

Jak pokazuje to fotograf? W ciekawy i nieprzesadzony sposób? Czy ilość „kropli deszczu na listku” nie przeważa w stosunku do całej opowieści o ludziach, którzy się pobierają? A może jest to po prostu zbiór ujęć i portretów ślubnych, które nie są ze sobą powiązane, czy cała historia, która ma początek i zakończenie.

Następna rzecz: kto będzie Was fotografował?

Część naszych Klientów wybiera nas na podstawie zdjęć, które widzi w portfolio. Niektórzy mają potrzebę spotkać się albo przynajmniej porozmawiać przez telefon. Bo przecież będziecie z tą osobą spędzać jeden z najważniejszych dni swojego życia i fajnie, gdyby była nić sympatii i porozumienia między Wami 🙂

Upewnijcie się, że osoba z którą się spotykacie i która sprzedała Wam usługi, będzie Waszym fotografem. Wciąż funkcjonują na rynku studia fotograficzne, które zatrudniają wiele osób. Z Parami spotyka się na przykład właściciel, a na zlecenie przychodzi pracownik.

Jeśli nie ma to dla Was znaczenia, to przynajmniej upewnijcie się, że podoba się Wam portfolio dokładnie tej osoby, która będzie u Was na ślubie, bo być może podjęliście decyzję o zatrudnieniu tej firmy, na podstawie zdjęć zupełnie innej osoby, niż ta, która będzie u Was na ślubie!

Jeden fotograf czy dwoje/dwóch?

To po pierwsze zależy od wielkości Waszego przyjęcia, ilości atrakcji a także Waszych oczekiwań względem tego, co ma się znaleźć na zdjęciach.

Jeden fotograf spokojnie „ogarnie” przyjęcie, na którym jest 100 gości. Trudniej mu będzie, kiedy będzie ich 400, zwłaszcza jeśli zależy Wam aby mieć tych gości na zdjęciach. Oczywiście- reportaż to nie katalog twarzy i ciężko oczekiwać od fotografa aby zrobił zdjęcie każdej jednej osobie, która była na przyjęciu ale, kiedy dużo się dzieje na ślubie, czasem może coś umknąć…

Na przykład taka sytuacja: Panna Młoda wznosi toasty z przyjaciółmi ze studiów – są śmiechy, wygłupy, stukają się kieliszkami – fajna sytuacja na zdjęcia, ale w tym samym czasie, koledzy ze studiów podrzucają Pana Młodego pod sam sufit. Jeden fotograf się nie rozdwoi 🙂

Kiedy jeszcze przydaje się dwóch fotografów? Na przykład kiedy przygotowujecie się równocześnie w dwóch, oddalonych od siebie miejscach. Jeden fotograf radzi sobie w ten sposób, że najpierw jedzie na przykład do Pana Młodego. Pan Młody musi się ubrać, aby były zdjęcia z jego przygotowań. Dopiero wtedy fotograf jedzie do Panny Młodej. Tylko jak wiadomo kobieta potrzebuje więcej czasu na przygotowania, więc Pan Młody musi się ubierać np. 3 godziny przed ślubem. Jeżeli dołożymy do tego dzień w którym jest 30 stopni, to po przygotowaniach musi się rozebrać… Jeśli chcecie uniknąć takiej sytuacji, a macie jednego fotografa, dobrym rozwiązaniem jest zrobić przygotowania w hotelu, w dwóch oddzielnych pokojach (jeśli nie chcecie się widzieć w trakcie przygotowań).

Dwoje fotografów to też bardziej różnorodne ujęcia np. wyjście z Kościoła z góry i z dołu, pierwszy taniec z dwóch perspektyw. Dwoje fotografów to też większa dyskrecja pracy w kościele. Mamy ujęcia od strony Panny Młodej i Pana Młodego, bez konieczności przemieszczania się tam i z powrotem. Mamy reakcje Rodziców, którzy siedzą często po dwóch stronach kościoła.

Czasami fotografowie, którzy zwykle pracują pojedynczo, oferują opcję dokupienia drugiego fotografa. Upewnijcie się kim on będzie. Czy będzie to drugi, „pełnoprawny” fotograf, który będzie odpowiadał Wam stylem swoich prac, czy asystent, który dopiero się uczy…

Czy fotograf musi być „lokalny” czy nie ma to znaczenia?

Zasadniczo nie ma to znaczenia czy fotograf mieszka w pobliżu miejsca ślubu. Żeby nie szukać daleko – na hasło „fotograf ślubny Warszawa” znajdziecie fotografów z całej Polski. Może mieć to dopiero znaczenie, jeżeli będziecie chcieli się spotkać na miejscu ślubu. My w ciągu roku mamy mniej więcej połowę ślubów wyjazdowych poza Warszawę i choć akurat „fotograf ślubny Warszawa” to jest w naszym przypadku prawda, bo mieszkamy w Warszawie, to – podobnie jak większość fotografów wykonujemy zdjęcia ślubne wszędzie tam, gdzie nas zaprosicie.

No i na koniec sprawa kluczowa… budżet.

Rozpiętość cenowa jest ogromna. Myślę, że od 2 tysięcy do 20 tysięcy. Jedno jest pewne: nie należy oszczędzać na wspomnieniach. Wiadomo, że jeśli mamy budżet 3 tysiące, to nie rozmnożymy go do 7 tysięcy. Ale rezerwując fotografa zwykle wpłacamy mu zaliczkę i mamy kilka czy nawet kilkanaście miesięcy do swojego ślubu. May ten czas na to, np. aby odłożyć nawet mniejszymi kwotami typu 100-200 zł miesięcznie aby zwiększyć swój budżetu. Pamiętajcie też, że nie wszyscy z zaproszonych gości przyjdą na ślub. Może być tak, że i z 10% nie przyjdzie- zapłacimy mniej za jedzenie i w ten sposób zyskamy sporą kwotę.

Kiedy rezerwować fotografa?

Panuje takie przekonanie, że im wcześniej tym lepiej, a najlepiej 3 lata przed ślubem 🙂 Może są tacy fotografowie, którzy mają takie doświadczenia, natomiast my nie przyjmujemy rezerwacji wcześniej, niż półtora roku, czasami dwa lata przed ślubem. Prawda jest taka, że są niekiedy tzw. „gorące” terminy i ciągle przychodzą zapytania o te konkretne dni. I niekoniecznie są to daty typu 06.06, czy 08.08 czasem jakieś abstrakcyjne np. 29.06. Takie daty zajmujemy najszybciej a później przynajmniej raz w tygodniu dostajemy o nie zapytania 🙂 Ale wiele terminów sprzedajemy na zasadzie „lat minute”. Rekord, to niecały miesiąc przed ślubem!

Reasumując: nie ma czegoś takiego jak najlepszy fotograf ślubny- patrząc obiektywnie 🙂 Ponieważ każdemu podoba się coś innego i należy kierować się po prostu sercem 🙂

Zachęcamy do przeczytania pozostałych wpisów w poradniku ślubnym:

Oświetlenie na ślubie

Taka jest prawda. Przez złe światło można stracić wiele fajnych momentów. Światlem można też się bawić i wykorzystywać je w kreatywny sposób.Jak "zarządzać" światłem w dniu ślubu, aby uzyskać efekt o jaki nam chodzi?

Więcej Info


1 Komentarz9 Minuty

jak rozplanować atrakcje na weselu

Podczas wielu lat pracy spotkaliśmy się z różnymi podejściami do takiego tematu jak atrakcje na weselu. Jedne Pary uważały, że same tańce to za mało i fajnie jest urozmaicić wesele poprzez np. pokaz sztucznych ogni czy występ tancerek. Inni z kolei twierdzili, że byli na weselach, gdzie było za dużo atrakcji i nie mogli sobie spokojnie pobawić się na parkiecie więc u nich żadnych atrakcji nie będzie. I obie teorie są słuszne,

Więcej Info


0 Komentarzy14 Minuty

Dzień ślubu – przygotowania (poradnik)

Nadszedł dzień ślubu, przygotowania. Makijaż, fryzura. Czas się dłuży, ręce pocą, serce mocno bije. Co zrobić aby ten czas minął szybko, miło, wesoło? Aby zminimalizować stres?

Więcej Info


1 Komentarz13 Minuty

dlaczego goście przychodzą na ślub z aparatami

Ponoć każdy fotograf ślubny czy filmowiec powie, że goście z aparatami, telefonami, tabletami na ślubie to zmora i przekleństwo naszych czasów.

Więcej Info


0 Komentarzy9 Minuty

dokonywanie wyborów przed ślubem

Zbieraliśmy się dość długo i po dużej przerwie wracamy do naszych przemyśleń na temat dokonywania wyborów przed ślubem.Bijemy się w piersi - przez kilka lat "zapchaliśmy" temat wysyłając naszym Klientom po podpisaniu umowy coś w rodzaju poradnika - kilka stron o tym co polecamy wziąć pod uwagę planując i organizując ślub.Nie każdy z Was wynajmie wedding plannera, nie każdy z Was trafi na dobrego wedding plannera, nie każdy z Was będzie mógł dokonać wyborów takich, jakie by chciał.

Więcej Info


0 Komentarzy21 Minuty

Sesja ślubna, zdjęcia ślubne czy reportaż ślubny

Czasem spotykamy się z pytaniem czy mamy wolny termin na wykonanie sesji ślubnej… ze ślubu. To tylko przykład, że poza środowiskiem fotografów czy środowiskiem rynku ślubnego ludzie używają terminologii dowolnie. Przez sesję ślubną mogą rozumieć jakąś formę dokumentacji zdjęciowej czy nawet reportażu ślubnego, a nie sesję w rozumieniu pozowania.

Więcej Info


0 Komentarzy6 Minuty